Zaawansowana odzież trekkingowa nie gwarantuje udanej wędrówki. Na górskie szczyty nie wchodzi przecież sprzęt, tylko ludzie. Odpowiednio dobrane spodnie trekkingowe w góry, mogą natomiast znacznie uprzyjemnić wycieczkę i sprawić, że na szlaku będziemy czuć się komfortowo.

Spodnie trekkingowe w góry

Spodnie trekkingowe w góry

Niestety nie ma spodni absolutnie uniwersalnych. A przynajmniej ja o takich nie słyszałem. Spodnie letnie nie sprawdzą się zimą, a zimowe latem. Owszem istnieją materiały “inteligentne”, potrafiące dopasowywać się do warunków, ale ma to swoje granice. Wybierając spodnie trekkingowe w góry, należy więc odpowiedzieć najpierw na pytanie o ich przeznaczenie. Planujecie trekking po stromych górach o charakterze skalnym czy może będą to łagodne trawiaste zbocza? Wolicie wielodniowe wędrówki, czy może jednodniowe wypady? W pytaniach celowo pomijam porę roku, gdyż zima rządzi się swoimi prawami. W tym artykule chciałbym skupić się tylko na spodniach do trekkingu wiosną, latem oraz jesienią.

W jakie góry?

Po jakich górach chodzicie najczęściej? Najbardziej wymagające polskie szczyty znajdują się oczywiście w Tatrach Wysokich. Cechują je skalny charakter i bardzo strome zbocza. Zdobycie takiego wierzchołka, często wymaga połączenia trekkingu z elementami wspinaczki. Oczywiście pozostając na znakowanym szlaku, nie będą to pionowe ściany. Czasami konieczne jednak będzie mocniejsze podniesienie nogi. Co w takim terenie jest istotne?

Kluczowe będą oddychający i wytrzymały materiał. Do tego elastyczność w 4 kierunkach, czyli tzw. 4-way strech i niezbyt luźny krój. Dlaczego akurat te cechy? Spodnie muszą oddychać, bo Tatry Wysokie potrafią wylać z człowieka siódme poty. Wytrzymałość zagwarantuje natomiast, że materiał nie uszkodzi się na pierwszym lepszym kamieniu. Z kolei elastyczność i odpowiedni krój sprawią, że spodnie nie będą ograniczały swobody ruchów. Powyższe wskazówki sprawdzą się także, jeśli szukacie spodni na wyjazd w zagraniczne pasma o skalnym charakterze np. w Dolomity czy Alpy Julijskie. Wymienione cechy występują np. w softshellowych spodniach Salewa Puez Terminal 2, które dodatkowo oferują odporność na wiatr i  – w ograniczonym zakresie – na wodę. Ciekawy model to również Milo Brenta, który charakteryzuje w szczególności bardzo dobra oddychalność.

Wymienione wyżej właściwości spodni mogą być przydatne również podczas wędrówek po łagodniejszych pasmach górskich, ale większość z nich nie będzie już tak istotna. Osobom podróżującym po górach typu beskidzkiego, radziłbym zwrócić uwagę głównie na oddychalność i właściwości szybkoschnące materiału. Warto aby tkanina była zaimpregnowana, co ograniczy wsiąkanie wody. Dobrym pomysłem będzie zakup modelu z odpinanymi nogawkami, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie Wam przeszkadzać lokalizacja zamka. Dlaczego te cechy? Każde góry wymagają wysiłku, więc oddychalność jest tak samo ważna w Tatrach, jak i w Beskidach, Sudetach czy Bieszczadach. Zaimpregnowany i szybkoschnący materiał sprawi natomiast, że jeśli złapie nas deszcz, nie będziemy zmuszeni do pokonania długich kilometrów w mokrych, ciężkich i klejących się do ciała spodniach. Modele które powinny sprostać tym wymaganiom można znaleźć m.in. wśród spodni The North Face. Będą to np. Horizon Cargo lub Exploration Convertible z odpinanymi nogawkami.

Odporność na wodę i wiatr

Najlepszą wodoodporność zapewniają spodnie z membraną np. Gore-Tex®. Warto jednak wiedzieć, że taki rodzaj spodni jest dość drogi, a do tego membrana ogranicza oddychalność. Za kompromis można uznać spodnie z impregnacją DWR, która co prawda nie zapewnia nieprzemakalności, ale znacznie opóźnia nasiąkanie materiału.

Na krótkie, ale wymagające pod względem wysiłku trekkingi, polecam spodnie bez membrany i bez impregnacji, bo takie najlepiej oddychają. Jeżeli natomiast potrzebujecie spodni na dłuższe wyjazdy lub o bardziej uniwersalnym charakterze, warto wybrać model odporny na wiatr i posiadający impregnację DWR. Materiałem który świetnie chroni przed wiatrem, nieźle oddycha i często jest zabezpieczany warstwą DWR jest softshell. Spodnie softshellowe z impregnacją to np. The North Face Speedlight lub wspomniane już wcześniej Salewa Puez Terminal 2.

A może krótkie?

Krótkie spodenki są bardzo dobrym uzupełnieniem górskiej garderoby. Świetnie nadają się na wędrówki po górach typu beskidzkiego w upalne dni. Skóra na nogach będzie w nich mogła swobodnie oddychać, za co odwdzięczy się brakiem odparzeń. Na pewno natomiast nie zastąpią spodni długich. Jeśli często chodzicie po górach latem, warto posiadać krótkie spodenki jako alternatywę dla zwykłych spodni na bardzo ciepłe dni. Krótkich spodni nie polecam w góry o charakterze skalnym np. w Tatry Wysokie. Brak jakiejkolwiek ochrony dolnej części nóg, znacznie zwiększa ryzyko skaleczeń i obtarć. Ciekawą alternatywą dla krótkich spodenek są spodnie długie z odpinanymi nogawkami o których wspominałem kawałek wyżej.

Dodatki

W każdych górach przydatne będą kieszenie. Nie mam jednak na myśli ilości “im więcej, tym lepiej”. Większość rzeczy niesiemy przecież w plecaku. Dla mnie minimalna liczba kieszeni, które powinny posiadać spodnie trekkingowe w góry to 2, a optymalna 3 lub 4 np. 2 tradycyjne przy biodrach i 2 pojemniejsze typu cargo. Najlepiej jeśli każda będzie zamykana na zamek, dzięki czemu zmniejszymy ryzyko zagubienia noszonych w nich, najczęściej ważnych drobiazgów. 

Zamek w spodniach w razie czego można wymienić u krawca, ale podróżowanie nawet przez krótki czas z otwartym rozporkiem, nie należy do przyjemnych. Choć z rozporka głównie korzystają panowie, to jednak również panie powinny zwrócić uwagę na dobrej jakości zamki, wybierając dla siebie damskie spodnie trekkingowe. Firma która jest absolutnym światowym liderem w produkcji zamków błyskawicznych to japońska YKK. Nie jest to “must have”, ale warto traktować ten szczegół jako mocny plus danego modelu. Każdy zamek firmy YKK posiada widoczną nazwę producenta na suwaku.

Spodnie trekkingowe w góry nie mogą spadać, więc koniecznie muszą posiadać szelki lub szlufki na pasek. Szelki trochę krępują i do tego lubią się zsuwać, więc osobiście preferuję drugie rozwiązanie. Dodatkowy plus to, że w razie potrzeby do paska zawsze można coś przyczepić np. futerał na aparat lub dodatkową kieszeń transportową.

Kolor

Możemy kochać kolor czerwony, ale wybór takich spodni nie zawsze będzie dobrym pomysłem. W szczególności mam na myśli sytuację, gdy planujemy nocleg w terenie np. pod namiotem. Warto pamiętać, że duża część szlaków turystycznych mieści się na terenach Parków Narodowych lub Lasów Państwowych. W obu przypadkach dozwolony jest tylko nocleg w miejscach do tego wyznaczonych. A tych niestety jest jak na lekarstwo. W praktyce biwakowanie w terenie podczas dłuższej wędrówki, z reguły wiąże się z koniecznością spania w miejscach w których tego robić nie wolno. Oczywiście nie namawiam nikogo do łamania prawa, ale rzeczywistość jest taka, a nie inna. Niestety w tym zakresie polskie prawo jest wysoce niedoskonałe. Jeśli więc wiemy, że nasza wędrówka będzie się wiązać z koniecznością noclegu “na dziko”, warto wybrać sprzęt w kolorze, które nie będzie rzucał się w oczy np. czarnym, szarym, brązowym lub oliwkowym.

Mam nadzieję, że te kilka wskazówek pomogą Wam wybrać odpowiednie spodnie trekkingowe w góry. A jeśli szukacie również innego sprzętu, to polecam także te poradniki:

Komentarze


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.