Od kilku miesięcy szukałem spodni w góry. Czegoś pomiędzy lekkim modelem na lato, a pancernym z membraną na zimę. Potrzebowałem spodni, które oddychają i są elastyczne, a jednocześnie dobrze chronią przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Po dość długich poszukiwaniach stwierdziłem, że moje wymagania najlepiej spełniają spodnie softshellowe z dodatkową impregnacją. Wybór padł na model Columbia Titan Ridge II z serii Titanium. W tym tekście chciałbym podzielić się z Wami opinią i wrażeniami z użytkowania tych spodni.

Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II

Na początek jednak garść podstawowych informacji. Spodnie softshellowe Columbia składają się z trzech rodzajów tkanin. Główny materiał zewnętrzny to mieszanka poliestru i elastanu. Tkanina jest gruba i jednocześnie elastyczna. Rozciąga się poziomie w dwóch kierunkach. Na miejsca najbardziej narażone na uszkodzenia, czyli pośladki, kolana i wewnętrzną stronę nogawek naszyto wzmocnienia wykonane głównie z bardzo wytrzymałego nylonu. Podszewka to natomiast przyjemny w dotyku poliester, na który naniesiono matrycę Omni-Heat Reflective.

Kolana spodni Columbia Titan Ridge II
Wzmocnienia znajdują się na kolanach, pośladkach
Wzmocnienia na nogawkach
oraz nogawkach

O Omni-Heat Reflective wspominałem już przy okazji testu bezrękawnika Columbia Powder Lite Vest. To autorska technologia marki Columbia, stosowana w wybranej odzieży z kolekcji jesień-zima. Sercem systemu jest matryca z naniesionymi aluminiowymi kropkami, której zadaniem jest odbijanie ciepła wytwarzanego przez ludzki organizm. Ogrzane powietrze rozchodzi się pod materiałem i w znaczący sposób wspomaga właściwości izolacyjne i ocieplające spodni.

Polecam także:

Czy spodnie są ciepłe?

Materiał z którego wykonano spodnie softshellowe Columbia sprawia wrażenie grubego i ciepłego. Taki też jest w rzeczywistości. Trzeba o tym pamiętać wychodząc na szlak, bo nie zawsze założenie Titan Ridge II będzie najlepszym wyborem. Dlaczego? Na pierwszy test zabrałem spodnie na Turbacz. Pogoda była świetna. Świeciło słońce, a temperatura wynosiła około 15°C. W takich warunkach w spodniach było mi zdecydowanie zbyt gorąco. Dopiero po zmroku, gdy temperatura spadła do około 5°C wędrówka znów stała się komfortowa. Myślę, że wspomniane 5°C to temperatura graniczna, powyżej której w Titan Ridge II może być nam zbyt ciepło. Tym bardziej, że w spodniach nie ma żadnych wywietrzników.

Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II podczas testu w Gorach
Test w Gorcach

Wiedziałem już jak spodnie softshellowe Columbia zachowują się w ciepłej jesiennej aurze, więc kolejne testy chciałem przeprowadzić w warunkach zimowych. Świetna okazja pojawiła się w pierwszy weekend grudnia. W Tatrach spadł śnieg, a ja akurat byłem na Krakowskim Festiwalu Górskim. Stwierdziłem, że zamiast siedzieć i słuchać o górach, wyskoczę na chwilę w Tatry, które przecież są tak blisko Krakowa. Wybór padł na szczyt Kościelec, który na początku zimy oferuje wymagające, ale jednocześnie ciekawe warunki do wejść turystycznych. 

Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II w drodze na Kościelca
W drodze na Kościelca

W trakcie trekkingu temperatura wynosiła około -5°C, a mi nie było ani za ciepło, ani za zimno. Czułem się po prostu komfortowo. Przy takiej pogodzie Titan Ridge II według mnie zapewniają wystarczającą izolację, bez potrzeby ubierania pod spodnie dodatkowej warstwy w postaci np. getrów. Sądzę, że z samych spodni można śmiało korzystać do około -10°C.

Czy są odporne na wiatr?

Podczas wyjazdu w Tatry miałem także możliwość sprawdzenia spodni pod kątem odporności na wiatr. Dzień był bardzo bardzo wietrzny. Od rana nie kursowała kolejka na Kasprowy Wierch, a porywy wiatru potrafiły wytrącać z równowagi. Ważę około 95 kg, a mimo to kilka razy wiatr o mały włos by mnie przewrócił. Taką pogodę nazywam lotną, bo może zdmuchnąć z góry. 

Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II trudne warunki
Spodnie sprawdzają się w trudnych warunkach

Pomimo to udało nam się wejść na szczyt. I myślę, że w dużej części zawdzięczam to właśnie spodniom Columbia Titan Ridge II, bo okazało się, że kapitalnie chronią przed wiatrem. Na skórze nie odczułem w zasadzie żadnego, nawet najmocniejszego porywu wiatru, a jak wspominałem niektóre były bardzo silne. Wiatroodporność to bez wątpienia mocny punkt spodni Columbia Titan Ridge II.

Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II są odporne na wiatr
Kapitalna wiatroodporność spodni bardzo pomogła mi wejść na szczyt

Czy są odporne na wodę?

Gorzej jest z odpornością na wodę, ale to akurat nie powinno dziwić, bo jak wspominałem spodnie softshellowe Columbia nie mają membrany. Na materiał naniesiono natomiast impregnację Omni-Shield, która odpycha wilgoć i dodatkowo zabezpiecza przed brudem. W praktyce spodnie opierają się lekkiemu deszczowi. Krople wody wówczas perlą się na powierzchni tkaniny i nie są wchłaniane. Gdy jednak nadejdzie większy deszcz, spodnie zaczną przemakać. Tak będzie również jeśli usiądziemy na śniegu. Po chwili spodnie będą mokre, zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz, ale dzięki impregnacji dość szybko wyschną. Podczas testu już po kilkudziesięciu minutach wędrówki spodnie były ponownie suche.

Spodnie softhellowe Columbia Titan Ridge II na szczycie Kościelca
Materiał jest impregnowany, ale nie polecam siadania na śniegu

W tym miejscu muszę natomiast dodać, że generalnie nie polecam siadania bezpośrednio na śniegu – ani w spodniach softshellowych, ani w modelu z membraną, ani w żadnych innych. W ten sposób można nabawić się zapalenia nerwu. Zdecydowanie lepszym wyjściem jest zabranie ze sobą kawałka karimaty. Najlepiej po prostu odciąć jeden lub dwa fragmenty karimaty składanej. Taki kawałek nie waży wiele i bez problemu mieści się w plecaku. Można go umieścić w komorze głównej przy samych plecach. W ten sposób nie tylko będziemy mieli na czym usiąść w trakcie odpoczynku, ale także zwiększymy komfort noszenia wypakowanego zimowym sprzętem plecaka.

Czy są wygodne?

Spodnie softshellowe Columbia są elastyczne, dobrze skrojone i mają profilowane kolana. Dzięki temu są wygodne, zapewniają swobodę ruchów i jednocześnie nigdzie nie uwierają. W pasie zapinane są zatrzaskiem. Osobiście wolałbym rzep, bo w ten sposób łatwiej jest dopasować szerokość spodni do indywidualnych cech sylwetki. Szerokość spodni możemy natomiast regulować paskiem, który dostarczany jest w zestawie ze spodniami, za co oczywiście duży plus dla producenta.

Spodnie Columbia Titan Ridge II widok od przodu
Widok od przodu
Spodnie Columbia Titan Ridge II widok od góry
Widok od góry

W spodniach zaprojektowano cztery kieszenie. Wszystkie zamykane są zamkami błyskawicznymi. Dwie znajdują się na biodrach, jedna na prawym pośladku i jedna na prawym udzie. Obecność kieszeni na udzie to dla mnie bardzo ważna cecha spodni. W zasadzie nie kupuję modeli, które takowej nie posiadają. Zdarza się, że nie używam ani kieszeni biodrowych, ani tylnych. Zawsze natomiast mam coś w kieszeni na udzie np. portfel, który lubię mieć przy ciele. Dodatkową zaletą modelu Titan Ridge II są rozpinane nogawki, dzięki czemu można dopasować ich szerokość do wielkości buta. Rozpinane nogawki będą także przydatne, przy zakładaniu i ściąganiu spodni.

Wzmocnienia w spodniach softshellowych Columbia Titan Ridge II
Spodnie wyposażono m.in. w 4 kieszenie…
Rozpinane nogawki w Columbia Titan Ridge II
i rozpinane nogawki

Czy czegoś brakuje?

Jak wspominałem uwielbiam kieszenie na udach. Brakuje mi więc drugiej kieszeni bocznej na lewej nodze, nawet kosztem tylnej. Nie ma także fartuchów przeciwśnieżnych, a wzmocnienia na nogawce są dość niskie. Od razu natomiast dodam, że według mnie te dwa dodatki są w przypadku spodni w góry całkowicie zbyteczne. Prawda jest taka, że przed przedostaniem się śniegu do butów najlepiej chronią stuptuty. Fartuchy mogą być wystarczająco skuteczne na nartach, ale nie w turystyce pieszej, gdy za każdym razem następujemy na śnieg od góry. Mało prawdopodobne, aby fartuchy były na tyle dobrze dopasowane, aby w takich sytuacjach dostatecznie dobrze chroniły przed śniegiem. A skoro i tak zimą w górach najlepiej mieć stuptuty, to po co wzmocnienia nogawek? Według mnie byłby to niepotrzebny dodatek, bo stuptuty wystarczająco dobrze chronią spodnie przed zębami raków.

Stuptuty na spodniach Columbia Titan Ridge II
Na spodnie można założyć stuptuty

Czy warto?

Columbia Titan Ridge II to spodnie na trudniejsze warunki. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że najlepiej sprawdzają się w warunkach zimowych, gdy temperatura spada w okolice 5°C lub mniej. Stanowią więc bardzo dobrą alternatywę dla spodni z membraną. Co prawda nie zapewniają takiej odporności na wodę jak np. odzież z Gore-Tex, ale ze względu na brak membrany lepiej oddychają, są bardziej elastyczne i co równie istotne… tańsze w zakupie. Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II Pant można nabyć za około 500 zł. Czy warto je kupić? Jeśli szukasz spodni softshellowych, które sprostają zimowym warunkom to z czystym sumieniem mogę polecić Ci ten model.

Spodnie softshellowe Columbia Titan Ridge II pochodzą z serii Titanium
Spodnie pochodzą z zaawansowanej serii Titanium

Spodnie pochodzą z serii Titanium, w ramach której oferowana jest najbardziej zaawansowana odzież amerykańskiego producenta, przeznaczona do działań w najtrudniejszych warunkach. W skład serii Titanium wchodzi także bluza Columbia Titan Ridge III Hybrid Jacket, której test niebawem pojawi się na Górsko. Więcej informacji o zaawansowanej serii Columbia Titanium możesz znaleźć na stronie producenta.

Komentarze


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.