Istnienie odpornych na wodę skarpet nie powinno dziwić. Przecież w sklepach górskich znajduje się mnóstwo odzieży przeciwdeszczowej, której wodoodporność wynika z obecności membrany. Tak samo zbudowane są skarpety wodoodporne Bridgedale StormSock. Pomimo to spoglądałem na nie z dużym zaciekawieniem. Czy faktycznie działają? Czy są wygodne? W jakich warunkach sprawdzają się najlepiej?

Skarpety wodoodporne Bridgedale StormSock

Na pierwszy rzut oka, skarpety wodoodporne Bridgedale StormSock Mid Knee nie różnią się od innych skarpet. To, że są inne odczuwamy dopiero w dotyku. Wykonano je z trzech warstw materiału. Tkanina zewnętrzna składa się z mieszanki wytrzymałego nylonu oraz elastanu. Z kolei część wewnętrzna to głównie naturalna wełna merino z dodatkiem tkanin syntetycznych. W środku znajduje się poliuretanowa membrana HydroTech™, która zapewnia wodoodporność. W efekcie skarpety wodoodporne Bridgedale są nieco grubsze i sztywniejsze od tradycyjnych modeli. Różnicę czujemy także podczas zakładania. Zwłaszcza, gdy stopa dochodzi do końca skarpety. Pojawia się wówczas nietypowe uczucie, które mi osobiście kojarzy się z wkładaniem nogi w balon. Nie jest to jednak uczucie w jakikolwiek sposób nieprzyjemne. Po prostu jest… inne.

Opakowanie-skarpety-wodoszczelne-Bridgedale-StormSock Opakowanie-2-skarpety-wodoszczelne-Bridgedale-StormSock

W tym miejscu warto dodać jeszcze kilka słów o wewnętrznej części skarpet, bo to ciekawa konstrukcja. System w którym je wykonano nosi nazwę FusionTech™ i polega na łączeniu włókien naturalnych z syntetycznymi. W przypadku wnętrza skarpet wodoodpornych Bridgedale, oprócz naturalnej wełny merino zastosowano także włókna Coolmax®, Endurofil™, Lycra oraz nylon. W praktyce oznacza to, że skarpety dobrze oddychają i odprowadzają wilgoć, a do tego są elastyczne oraz trwałe. I na koniec wisienka na torcie. Dzięki obecności wełny merino, nie śmierdzą nawet po intensywnym treningu.

Opakowanie-3-skarpety-wodoszczelne-Bridgedale-StormSock

Zobacz także:

Czy skarpety wodoodporne Bridgedale faktycznie działają?

Nie wiem czy to kwestia regionu w którym aktualnie mieszkam, czy też zmian klimatycznych, ale w tym roku na Dolnym Śląsku jesień jest bardzo sucha. Wspominam o tym, bo przez długi czas nie mogłem wykorzystać skarpet w prawdziwie mokrych warunkach. W oczekiwaniu na deszcz, w mojej głowie narodził się dość precyzyjny plan, w jaki sposób chciałbym przeprowadzić test. Wyobrażałem sobie jak w czasie biegania po lesie radośnie skaczę w każdą kałużę. Do realizacji tego planu przez długi czas brakowało jednak… kałuż. A jak testować sprzęt odporny na wodę, gdy jest sucho? Na szczęście deszcz w końcu spadł, a mi udało się dokładnie przetestować skarpety.

Rozprysk wody

Czy skarpety wodoodporne Bridgedale faktycznie chronią stopy przed wodą? Wykonując test chciałem mieć absolutną pewność co do wyniku. Dlatego pod skarpety Bridgedale StormSock założyłem cieńsze skarpetki, na których dobrze widać ewentualną wilgoć. Gdybym tego nie zrobił, a po teście moje stopy byłyby choć trochę mokre, nie wiedziałbym skąd pochodzi ewentualna wilgoć. Czy przemokły skarpety, czy może jest to po prostu pot? Zakładając najpierw zwykle skarpetki wyeliminowałem ten problem. Ubrałem moje stare i wysłużone buty biegowe bez membrany i wybrałem się w teren.

Wskakiwałem chyba w każdą większą kałużę jaka pojawiła się po drodze. Po chwili moje buty były już solidnie przemoczone, ale ja czułem tylko delikatny chłód, który po chwili ustępował. Intensywniejsze zimno na stopach poczułem dopiero, gdy przez dłuższą chwilę stałem w wodzie. Wówczas miałem wrażenie jakby skarpety przemokły. To uczucie również jednak po chwili znikło. Po treningu, gdy zdjąłem skarpety wodoodporne Bridgedale okazało się, że choć zewnętrzny materiał jest mokry, to od środka skarpety są nadal suche. Potwierdził to także mój test wewnętrznej skarpety o którym wspominałem wyżej. Membrana zatrzymała całą wodą, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że… tak, skarpety działają i faktycznie są w pełni wodoodporne.

Skarpet wodoodpornych Bridgedale StormSock w wodzie Test skarpety

Kiedy warto używać skarpet wodoodpornych?

Początkowo zakładałem, że ze skarpet wodoodpornych Bridgedale będę korzystać głównie jesienią i wiosną, czyli w porach roku, które przynajmniej teoretycznie są najbardziej mokre. A dziedziny w których najlepiej się sprawdzą to treningi biegowe i speed hiking. Obie dyscypliny wymagają lekkiego i wygodnego obuwia biegowego. Tego rodzaju buty bardzo często nie mają membrany, dzięki czemu lepiej oddychają. Minusem braku membrany jest natomiast oczywiście to, że but bardzo szybko przemaka. Nawet krótki opad, który złapie nas na trasie może się więc skończyć mokrymi stopami, a przez to wychłodzeniem, odciskami i przede wszystkim solidnymi obtarciami.

Dobrym i logicznym rozwiązaniem tego problemu są skarpety wodoodporne Bridgedale, które znacznie łatwiej zapakować do plecaka, niż wodoodporne buty. Nie musimy ich mieć od razu na stopach. Jeśli wychodząc na dłuższy trening jest sucho, ale nie mamy pewności co do pogody, można założyć normalne skarpety, a wodoszczelne mieć w plecaku na wszelki wypadek. Dzięki temu możemy je szybko założyć na stopy w razie deszczu. Przemoczone buty przestaną być problemem. Jeśli natomiast leje już od rana, zamiast brać cięższe i mniej wygodne buty wodoodporne, po prostu zakładamy obuwie biegowe oraz skarpety wodoodporne. I również nie przejmujemy się deszczem.

Skarpet wodoodpornych Bridgedale StormSock w biegu

Skarpety awaryjne

Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazków. W moim przypadku była bardziej matką pomysłów. Wspominałem wyżej, że dość długo musiałem czekać na deszcz. Nie chcąc tracić czasu, stwierdziłem, że spróbuję przetestować skarpety w innych warunkach. Przede wszystkim sprawdziłem jak skarpety zachowują się w parze z wysokimi butami z membraną. Po co? Głównie po to, aby wiedzieć, czy można ich używać w takich butach na wypadek ich przemoknięcia.

Czasami zdarza się, że podczas kilkudniowego wypadu w góry, gdy ciągle leje lub leży śnieg, nasze wodoodporne buty zaczynają powoli przemakać. To delikatne przemakanie, może się z czasem zamienić w całkowicie mokre stopy, co bardzo utrudnia dalsze działania górskie. Byłem już w takiej sytuacji kilkukrotnie, głównie zimą. Ciągły kontakt butów ze śniegiem powodował, że z czasem bardzo mocno nasiąkły (tak, były zaimpregnowane), czego efektem po pewnym czasie były mokre stopy. Radziłem sobie z tym problemem poprzez wkładanie siatek do butów. Chodzenie z nimi na stopach nie jest jednak zbyt przyjemne. Skarpety wodoodporne w zapasie rozwiązują ten problem. Gdy buty przemokną, zakładamy skarpety i cieszymy się dalszą wędrówką.

Skarpety Bridgedale

Zobacz także:

Jak sprawdzają się w trakcie trekkingu?

Nie byłem jednak pewny, czy połączenie skarpet z membraną oraz butów z membraną nie spowoduje, że stopy zaczną mi się zwyczajnie gotować. Ubrałem więc skarpety wodoodporne Bridgedale i moje wysokie buty górskie, a następnie wybrałem się na trekking w Góry Wałbrzyskie. Temperatura oscylowała w okolicach 0 °C. Potem skarpety zabrałem jeszcze w Tatry, gdzie leżał już śnieg, a temperatura wynosiła około -5 °C. Podczas obu wędrówek, ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że jest mi zbyt gorąco w stopy. Co więcej, było mi bardzo ciepło i przyjemnie. W ten sposób wiem, że ze skarpet można korzystać także zimą w wysokich butach górskich. Generalnie jednak taki sposób ich użytkowania radzę ograniczyć do minimum. Dlaczego?

Górna część skarpet jest mniej wytrzymała niż dolna. Użytkowanie skarpet z mocno związanymi wysokimi butami, może w efekcie doprowadzić do uszkodzenia materiału powyżej kostki. Takie delikatne obtarcia tkaniny zauważyłem po kilku wyjściach w wysokich butach. Obawiam się, że używając skarpet wodoodpornych z wysokimi butami przez dłuższy czas, mogłoby dojść do większych uszkodzeń materiału zewnętrznego, a potem także membrany. Ze skarpet wodoodpornych Bridgedale najlepiej więc korzystać w połączeniu z niskimi butami, a użytkowanie ich z wysokimi ograniczyć tylko do sytuacji awaryjnych takich jak np. przemoczenie obuwia.

Dodatkowe zalety

Skarpety Bridgedale wykonano z użyciem wełny merino, która ma naturalne właściwości antybakteryjne. Dzięki temu skarpety bardzo wolno nabierają przykrego zapachu i może je łatwo wywietrzyć, bez konieczności częstego prania. Po całym dniu na stopach, czułem tylko charakterystyczną woń membrany, który mi osobiście kojarzy się trochę z zapachem balonu. 

Przód skarpet wodoodpornych Bridgedale StormSock z bliska Tył skarpet wodoodpornych Bridgedale StormSock z bliska

Warto także wspomnieć o innych dodatkach w które wyposażono skarpety. Przede wszystkim zastosowano płaskie szwy, co jest bardzo istotne, bo zmniejsza ryzyko wystąpienia obtarć. Nie wiem czy mieliście kiedyś stopy zdarte do krwi. Mi się zdarzyło. Nic fajnego, dlatego przyklaskuje wszystkim rozwiązaniom, które z założenia mają minimalizować tego rodzaju ryzyko. Do testów wybrałem model knee, czyli skarpety w wersji wysokiej, które sięgają mniej więcej do połowy łydki. Martwiłem się czy nie będę czuł ucisku, ale jest w porządku. Ściągacz dobrze trzyma skarpetę na swoim miejscu i jednocześnie nie uciska.

Dla osób, które preferują niższe skarpety, stworzono także warianty boot i ankle. Testowany model to grubość Midweight, czyli średnia. Producent oferuje także skarpety wodoodporne w wersji Lightweight na wyższe temperatury i w wersji Heavyweight na zimowe treningi w czasie mrozów.

Rozmiary i grubości skarpet wodoodpornych Bridgedale StormSock

Czy warto?

Przed zakupem należy się zastanowić czy na pewno potrzebujemy skarpet wodoodpornych, bo ich zakup wiążę się z dość znacznym wydatkiem. Cena skarpet w sklepie 8a.pl waha się od 160 zł do 200 zł. Jeśli szukamy skarpet tylko na okazjonalne wędrówki po górach, to według mnie lepszym rozwiązaniem będzie zakup zwykłych skarpet trekkingowych np. innego modelu Bridgedale i dobrych butów górskich z membraną.

Skarpety wodoodporne Bridgedale StormSock to świetna propozycja dla osób, które uprawiają wiele sportów, trenują często, również w trudnych warunkach atmosferycznych. Przydadzą się także górołazom, którzy planują wielodniowe trekkingi, w trakcie których istnieje spore ryzyko przemoczenia butów. Ja ze skarpet wodoodpornych będą na pewno korzystał biegając i jeżdżąc na rowerze, gdy jest mokro lub, gdy mocno wieje. Nie wspominałem o tym wyżej, ale zaletą membrany jest także to, że świetnie chroni przed wiatrem. Na wszelki wypadek spakuję je także do plecaka wyjeżdżając na kilkudniowe górskie wypady w takich porach roku jak jesień, zima czy wczesna wiosna.

Tekst powstał we współpracy z firmą SNAP Outdoor, która jest wyłącznym dystrybutorem marki Bridgedale na Polskę.

Komentarze


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.