W górach bezpieczeństwo jest najważniejsze. Powtarzam to bardzo często i przy okazji różnych wpisów. Temat bezpieczeństwa nabiera jeszcze większej wagi, gdy górskie zbocza pokrywa biała szata. Pojawienie się śniegu sprawia, że widoki bywają wręcz bajkowe, ale jednocześnie wyjścia górskie stają się znacznie bardziej niebezpieczne niż latem. Aby zadbać o własne bezpieczeństwo, należy pamiętać o odpowiednim sprzęcie. Jednym z podstawowych narzędzi wykorzystywanych zimą w górach są raki lub raczki. Dzisiaj chciałbym przedstawić lekkie raki Climbing Technology Snow Flex. Czym się różnią od innego tego typu sprzętu? Jakie mają cechy charakterystyczne? Dla kogo i do jakich aktywności je stworzono? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym tekście.

Raki Climbing Technology Snow Flex

Raki to podstawowy sprzęt zimowy. Z tego względu ma je w swojej ofercie większość producentów wytwarzających sprzęt górski, w tym firma Climbing Technology. Produkty tej włoskiej marki cechuje bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Włosi mają w swojej ofercie wiele modeli raków, w tym bardzo lekkie Climbing Technology Snow Flex. Wykonano je ze stopów lekkich, czyli z aluminium poddanego anodyzacji w kolorze zielonym. Dzięki temu raki mają ciekawą i rzucającą się w oczy kolorystykę. Model został wyposażony w 10 zębów, w tym 2 atakujące. Tego typu konstrukcja pozwoliła znacznie ograniczyć wagę raków, która w przypadku wersji automatycznej wynosi tylko 590 g (wersja koszykowa 558 g, wersja półautomatyczna 621 g). Dla porównania dodam, że stalowe raki Climbing Technology Nuptse Evo w wersji automatycznej ważą 995 g, czyli aż 40% więcej! Waga modelu Snow Flex jest w zasadzie porównywalna z wagą raczków turystycznych, bo ich ciężar to reguły właśnie około 500-550 g.

Zakładanie-raków-na-buty-skiturowe

Aluminium i 10 zębów

Należy natomiast wyjaśnić, że niska waga wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Zęby wykonane z aluminium są lżejsze od stalowych, ale jednocześnie mniej wytrzymałe. Z tego względu lekkie raki Climbing Technology Snow Flex nie nadają się do wspinaczki – zarówno lodowej, mikstowej, ani drytoolingu. Mniejsza wytrzymałość raków sprawia, że generalnie nie należy ich zabierać w miejsca, gdzie możemy natrafić na dużo skał, bo używając raków w takich warunkach może dojść do uszkodzenia zębów. Stopy lekkie najbezpieczniej wykorzystywać tam, gdzie występuje znaczna ilość śniegu.

Warto także wspomnieć o przyczepności. Raki Climbing Technology Snow Flex wyposażono w 10 zębów podczas, gdy standardem jest 12. W niektórych warunkach taka ilość może być niewystarczająca do utrzymania przyczepności. Dotyczy to zwłaszcza osób o większej stopie, bo długa podeszwa wymaga szerokiego rozłożenia raków. To z kolei powoduje, że w środku powstaje znacznych rozmiarów wolna przestrzeń o ograniczonej przyczepności. W tej sytuacji używanie raków może być utrudnione i będzie wymagać dużej ostrożności oraz dokładnego stawiania kroków. Taki problem występuje m.in. w moim przypadku, bo mam buty w rozmiarze 47, co wymaga rozłożenia raków do maksymalnego rozmiaru.

Dedykowane do skituringu

Wersja-polautomatyczna

Raki Climbing Technology Snow Flex dedykowane są wszystkim osobom poruszającym się w stylu ligt&fast, czyli na lekko. Zadowoleni z wyboru powinni być przede wszystkim skiturowcy. Dlaczego? Turystyka narciarska to esencja stylu ligt&fast. Skiturowcy chcą pokonywać duże odległości w krótkim czasie. To natomiast wymaga ograniczenia wagi ekwipunku. Z tego względu skiturowcy bardzo często wybierają sprzęt o niskiej wadze. Warto także wiedzieć, że poruszając się po górach na nartach, przez większość czasu skitury mamy przypięte do nóg.

Zobacz także:

Miejsca bardziej strome lub pokryte lodem (oczywiście do pewnego stopnia), można pokonać bez potrzeby ich ściągania, dzięki wykorzystaniu noży do szreni, czyli harszli. Dopiero w momencie, gdy teren jest zbyt stromy, abyśmy mogli pokonać go na nartach, ściągamy je i mocujemy do plecaka. W tym momencie do gry wchodzą raki, które pozwolą bezpiecznie przejść ostatni, najbardziej stromy fragment trasy. W praktyce zatem przez zdecydowaną większość czasu raki na skitury czekają bezczynnie w środku plecaka, zwiększając jednocześnie jego wagę. To kolejny argument dla którego skiturowcy chętnie wybierają modele lekkie.

Raki-półautomatyczne-budowa

Skitury vs. raki

Skiturowcy starają się jak najwięcej trasy pokonać z nartami przyczepionymi do nóg, a nie do plecaka. Narty skiturowe choć są zdecydowanie lżejsze do zjazdowych, jednak swoje ważą. Znacznie łatwiej wnosić je pod górę na nogach, niż na plecach. W pewnym momencie, może natomiast dojść do sytuacji, gdy dalsze podejście na nartach nie będzie możliwe. Kiedy? Na przykład, gdy teren zrobi się zbyt stromy. Myślę, że najlepszym przykładem jest podejście stromym żlebem. Gdy nachylenie będzie zbyt duże lub teren zrobi się zbyt wąski, najlepszym wyjściem jest zdjęcie nart i założenie raków. Żleby są terenem w których z reguły zbiera się najwięcej śniegu, który szczelnie przykrywa skały. W tego rodzaju formacjach wklęsłych ilość śniegu jest na tyle duża, że w większości sytuacji bez obaw będziemy mogli używać raków ze stopów lekkich.

Zobacz także:

Możemy być także zmuszeni założyć raki z innego powodu np. ze względu na zagrożenie lawinowe. Jeśli analizując warunki dojdziemy do wniosku, że poruszanie się formacją wklęsłą jest zbyt niebezpieczne, powinniśmy albo zrezygnować albo zmienić drogę podejścia. Rozwiązaniem może być zmiana drogi na formację bardziej wypukłą np. grzędę. W takich miejscach ilość śniegu jest mniejsza, więc pod kątem zagrożenia lawinowego trasa powinna być bezpieczniejsza. Poruszanie się grzędą może natomiast wymagać ściągnięcia nart i pokonania drogi pieszo. Wówczas będziemy potrzebować raków. W takim terenie należy jednak ostrożnie stawiać kroki, bo jak wspominałem raki aluminiowe można dość łatwo uszkodzić na skałach.

Skitury na Śnieżce

Kiedy jeszcze przydadzą się raki? Stromy żleb to przykład chyba najbardziej oczywisty, ale nie jedyny. Możemy także natrafić na inne sytuacje, w przypadku których nie będziemy mogli użyć nart. Przykładem niech będzie wejście na Śnieżkę od strony Schroniska Dom Śląski. Przepisy obowiązujące na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego mówią, że szlak czerwony pomiędzy Domem Śląskim, a Śnieżką można pokonać tylko pieszo. Na szczyt można ewentualnie podejść z nartami korzystając z Drogi Jubileuszowej, czyli szlaku niebieskiego, ale w praktyce jest on przez większość zimy zamknięty. Jeżeli więc wybieramy się na Śnieżkę, z nartami przyczepionymi do nóg możemy wejść lub zjechać tylko od Przełęczy Okraj. Idąc od drugiej strony w większości przypadków narty musimy zdjąć i przyczepić je do plecaka.

Zejście-ze-Śnieżki
Wejście i zejście ze Śnieżki drogą od strony Domu Śląskiego jest z reguły możliwe tylko pieszo

Fragment pomiędzy Domem Śląskim, a Śnieżką nie jest długi, ale za to stromy. A ze względu na bardzo dużą liczbę turystów, często także wyślizgany. Podejście czy też zejście nim bez raków lub choćby raczków z reguły nie należy do przyjemnych. Miałem okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Nie miałem wówczas raków skiturowych, ani raczków. Z kolei zwykłych raków zwyczajnie nie chciało mi się nosić przez cały dzień na plecach. Tego dnia prawie wybiłem sobie zęby. Jestem więc zwolennikiem pokonywania fragmentu pomiędzy Domem Śląskim, a Śnieżką w rakach lub chociaż w raczkach. Zwłaszcza jeśli na plecach mamy ciężki sprzęt narciarski, przez który przy silnym wietrze możemy stracić równowagę. Raki Climbing Technology Snow Flex są na tyle lekkie, że noszenie ich przez cały dzień nie obciąży zbytnio plecaka, a jednocześnie znacznie zwiększy bezpieczeństwo podejścia do szczyt.

Zobacz także:

Koszykowe, półautomatyczne czy automatyczne?

Raki Climbing Technology Snow Flex są dostępne w wersjach koszykowej, półautomatycznej i automatycznej. Zasady mocowania są identyczne, jak w przypadku innych raków. Wersja koszykowa opiera się na koszykach z przodu i z tyłu. Wersja półautomatyczna ma pałąk z zatrzaskiem z tyłu i koszyk z przodu. Obie posiadają dodatkowo taśmę, której wiązanie jest konieczne, ale jednocześnie kłopotliwe. Najwygodniejsze w zakładaniu są raki automatyczne, które dysponują dwoma pałąkami. Sam zdecydowałem się na raki półautomatyczne, aby w razie czego móc używać ich także z posiadanymi przeze mnie butami górskimi Zamberlan Baltoro GTX. Plus takiego rozwiązania to pewniejsze i łatwiejsze zakładanie w porównaniu do raków koszykowych oraz większa uniwersalność w porównaniu do raków automatycznych. Warto natomiast wiedzieć, że to także największa waga spośród wszystkich wersji i bardziej kłopotliwe zakładanie porównując z wersją automatyczną.

Raki-Climbing-Technology-Snow-Flex-na-butach-górskich
Raki Climbing Technology Snow Flex mogą być używane z różnego rodzaju butami

Niestety nie jestem w stanie wymienić wszystkich modeli butów skiturowych, które są kompatybilne z rakami Snow Flex. Obecnie wiem na pewno, że z wersją półautomatyczną dobrze współpracują posiadane przeze mnie Dynafit TLT 6. Wiem również, że do wersji automatycznej pasują buty Scarpa F1. Zakładam, że raki powinny być kompatybilne z większością dostępnych na rynku butów skiturowych, ale jeśli nie macie pewności czy będą pasować do waszych, najbezpieczniej dokonać zakupu przez internet. Nabyty w ten sposób produkt można zawsze zwrócić.

Wiazanie-tasmy-w-polautomatach
W trakcie mrozów wiązanie taśmy bywa problematyczne

Elastyczny łącznik

W modelu Snow Flex zastosowano elastyczny łącznik. W przypadku butów skiturowych nie ma to znaczenia, bo jest to obuwie o sztywnej konstrukcji. Elastyczny łącznik może się natomiast przydać, jeżeli będziecie chcieli używać raków z innym rodzajem butów. To dobre rozwiązanie dla osób, które zimą korzystają z bardziej miękkich (ale nie bardzo miękkich) butów np. trekkingowych. Poruszając się w mniej wymagających warunkach np. po beskidzkich szlakach, możemy zabrać ze sobą lekkie raki Snow Flex zamiast raczków. Waga jednych i drugich jest bardzo zbliżona. Trzeba natomiast pamiętać, że większość butów z bardziej miękką podeszwą nie ma rantów, więc warunkiem założenia na nie raków będzie wybór modelu z mocowaniem koszykowym.

Raki-Climbing-Technology-Snow-Flex-wyposażono-w-10-zebów
Snow Flex wyposażono w 10 aluminiowych zębów i podkładki przeciwśnieżne

Snow Flex wyposażono w podkładki przeciwśnieżne, które zapobiegają przyklejaniu się mokrego śniegu do spodu raków. To bardzo irytujące zjawisko, które czasami może być nawet niebezpieczne. W zestawie znajdują się ponadto 2 komplety elastycznych łączników, dzięki którym raki można dopasować do butów w rozmiarze 36-47. Regulacja, czyli dopasowanie raków jest bardzo proste. W praktyce ogranicza się do podniesienia blokady i przesunięcia łącznika do pozycji, w której konstrukcja osiągnie oczekiwaną długość. W zestawie znajduje się również pokrowiec transportowy, dzięki któremu przenosząc raki w plecaku nie uszkodzimy zębami innego sprzętu.

Raki Climbing Technology Snow Flex w wersji koszykowej, półautomatycznej lub automatycznej można nabyć w sklepie górskim 8a.pl. Cena to około 300-340 zł w zależności od systemu mocowania.

Tekst powstał we współpracy z firmą SNAP Outdoor, która jest wyłącznym dystrybutorem marki Climbing Technology na Polskę.

Komentarze


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.