Kwiecień i maj to czas, gdy pogoda bywa kapryśna. Jakby jednak nie patrzeć to już wiosna. Dzięki dłuższym dniom i wyższej temperaturze, wiele osób zaczyna myśleć o wyciągnięciu roweru z piwnicy. A niektórzy zapewne już to zrobili. Zanim jednak wyjedziesz na pierwszą wycieczkę, warto pamiętać o właściwym przygotowaniu jednośladu.

Przed pierwszą jazdą w sezonie warto sprawdzić kilka rzeczy. Najważniejszy jest oczywiście stan techniczny jednośladu. Zanim wyruszysz na jazdę próbną dopompuj koła i sprawdź czy Twój rower oraz sprzęt osobisty np. kask nie noszą ewidentnych śladów uszkodzeń. Zainstaluj na rowerze potrzebne wyposażenie i sprawdź czy działa poprawnie. To oczywiście nie wszystkie czynności jakie należy wykonać, aby kompletnie przygotować rower do sezonu, ale od czegoś trzeba zacząć.

Serwis roweru przed sezonem

Po wstępnych oględzinach, polecam wybrać się na jazdę testową podczas której sprawdzisz zachowanie jednośladu. Podstawową rzeczą o której należy pamiętać jest kontrola sprawności hamulców. Zarówno tarczowe, jak i v-brake zużywają się po pewnym czasie. Skontroluj więc ich stan i w razie potrzeby wymień zużyte elementy. Po zimie konieczne jest również nasmarowanie łańcucha – zresztą warto to robić częściej, niż tylko na początku sezonu. Sprawdź także czy wszystkie elementy są dokręcone, w szczególności koła i pedały.

Przygotowanie roweru przed sezonem

Powyższe czynności może za Ciebie wykonać serwis rowerowy, którego usługi mogą okazać się niezbędne w przypadku ewentualnych usterek sprzętu. Ilość serwisów rowerowych, zwłaszcza w większych miasta jest duża. Warto jednak wybrać solidny, aby później nie mieć zgryzu z powodu kiepsko wykonanej usługi. Pomocą w wyborze serwisu mogą Ci służyć opinie innych osób, które z łatwością powinieneś znaleźć w sieci. Osobiście odradzam przygotowanie roweru górskiego w serwisie Decathlon. W moim przypadku usługa została wykonana źle i nieterminowo.

Odpowiednie wyposażenie roweru

Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru warto przejść do oceny kompletności wyposażenia. Po długich godzinach spędzonych na rowerze, skompletowałem mój zestaw akcesoriów na wycieczki turystyczne. Lista jest subiektywna i nie wszystkie wymienione rzeczy zapewne Ci się przydadzą. Na liście może również nie być kilku akcesoriów, które dla mnie są niepotrzebne, ale dla Ciebie będą niezbędne. Wszystko zależy od tego, gdzie i jak lubisz jeździć. W skład mojej listy wchodzą:

  • Podstawowe narzędzia – w moim ekwipunku znajduje się pompka, zestaw naprawczy do opon oraz multitool z dodatkowymi bitami. Jeśli wybierasz się w dłuższą trasę warto także zabrać smar, zapasową dętkę oraz spinacz do łańcucha
  • Błotniki – jeżdżę również, gdy pada deszcz i po różnym terenie. Dzięki błotnikom mogę więc oszczędzić na praniu 🙂
  • Termiczny bidon – nienawidzę ciepłej wody, a dzięki takiemu bidonowi, nawet w upalne dni mogę liczyć na łyk zimnego napoju. Bidon ma oczywiście swoje ograniczenia i nie trzyma temperatury wiecznie, ale nawet dla tych kilku godzin warto zainwestować. Tym bardziej, że różnica w cenie w porównaniu ze zwykłym bidonem jest niewielka
  • Telefon w wodoodpornym uchwycie – nie sprawdzam w czasie jazdy fejsa, ale korzystam z nawigacji. Często używam także Stavy, w której zapisuje przejechaną trasę
  • Sakwa lub torba biodrowa – nie przepadam za jeżdżeniem z plecakiem, więc na krótsze wycieczki biorę tylko najważniejsze rzeczy, które mogę zmieścić do niewielkiej sakwy albo nerki. Istnieją również sakwy połączone z uchwytem na telefon
  • Oświetlenie – to oczywiście absolutna podstawa, która zwiększy Twoje bezpieczeństwo. Zarówno przód, jak i tył roweru, powinien zostać wyposażony zarówno w odblaski, jak i zwykłe lampki
  • Dzwonek – warto go mieć (w wiadomym celu), zwłaszcza gdy jeździsz po mieście. Jest znacznie lepszym rozwiązaniem, niż okrzyki w stylu „Uwaga rower!” lub „Z drogi!” 😉
  • Blokada – złodziejów niestety nie brakuje, a rower do najtańszych nie należy. Ważnym elementem wyposażenia jest więc dobre zabezpieczenie. Linki osobiście odradzam, bo nie zabezpieczają wystarczają roweru przed kradzieżą. Nie jestem również fanem łańcuchów, ze względu na dużą wagę. Najlepszym kompromisem wydaje się zapięcie typu U-LOCK. Jest solidne, więc złodziej musiałby się mocno namęczyć, aby je pokonać

Zobacz także:

Bezpieczeństwo

Oświetlenie to nie jedyny element wyposażenia rowerzysty, który poprawia bezpieczeństwo. Przede wszystkim warto mieć na głowie kask. Coraz więcej osób z niego korzysta, ale nadal duża część rowerzystów jeździ bez tego zabezpieczania. W praktyce tylko na ścieżkach rowerowych możemy czuć się w miarę bezpiecznie. Jazda w takich miejscach jak drogi publiczne, trasy MTB czy sigle, wiąże się już z pewnym ryzykiem. Warto więc zabezpieczyć to, co mamy najcenniejsze, czyli głowę. Kask powinien być zgodny z normą EN 1078.

Jadąc na dłuższą przejażdżkę warto zabrać ze sobą apteczkę rowerową, na wypadek wywrotki. Aby jazda nie skończyła się u okulisty, koniecznie załóż również okulary sportowe. Najlepiej, aby szkła były odporne na uszkodzenia mechaniczne.

Zobacz także:

Ostatnią rzeczą o której chciałbym wspomnieć w części dotyczącej bezpieczeństwa jest gaz pieprzowy lub ultradźwiękowy odstraszacz psów. Jeśli dużo jeździsz po wioskach, pewnie zdarzyło Ci się ścigać z psem, który nagle wyskoczył z czyjegoś podwórka. Najczęściej wystarczy przyspieszyć, aby zostawić czworonoga w tyle. Jeśli jednak trafisz na upartego i szybkiego psa, gaz lub odstraszacz mogą oszczędzić Ci nerwów i późniejszej wizyty u lekarza.

Odzież sportowa

Jadąc do pracy, na uczelnie lub do szkoły, zapewne nie zakładasz specjalnego ubrania. W przypadku dłuższych wycieczek, dla własnego komfortu dobrym pomysłem jest natomiast założenie koszulki termoaktywnej, a podczas niższych temperatur również polaru lub softshellu. Gdy leje, rzecz jasna przyda się kurtka przeciwdeszczowa. Z dolnej części, warto zainwestować w spodenki rowerowe z dodatkową wkładką w kroku. Zapewniam, że Twój tyłek będzie Ci wdzięczny 🙂

przygotowanie-roweru-przed-sezonem

W zimniejsze dni na spodenki możesz narzucić wygodne dresy. Aby natomiast nie wkręcały się w napęd, powinny mieć wąskie nogawki. Przydatne są rękawiczki rowerowe z pianką lub żelem. Przy dłuższej jeździe, unikniesz dzięki nim odcisków i bólu dłoni. Ostatnią rzeczą, którą warto mieć przy sobie jest chusta wielofunkcyjna. Możesz ją założyć na głowę, dzięki czemu w przypadku większego wysiłku pot nie zaleje Ci oczu. Dodatkowo w razie dużego deszczu i kałuż można zakryć nią usta.

Świadomość gdzie jedziesz

Jazda przed siebie jest przyjemna. Osobiście jednak wolę zaplanować wcześniej drogę, aby przy okazji zobaczyć ciekawe miejsca. W sieci znajdziesz wiele stron z przewodnikami i opisami tras rowerowych. Istnieją również przewodniki drukowane np. wydawnictwa Compass. Jeśli wolisz bardziej ambitne przejażdżki, poszukaj w internecie tras MTB albo single tracków.

Wiedząc gdzie jedziesz, można dodatkowo zaplanować czas który spędzisz w drodze i wrócić dzięki temu przed załamaniem pogody. Jak wspominałem jeżdżę również w deszczu, ale mimo wszystko wolę, gdy jest sucho, a jeszcze lepiej słonecznie. Sądzę, że Ty również.

Zobacz także:

Przygotowanie fizyczne

Przed sezonem rowerowym nie musisz wylewać potu biegając czy ćwicząc na siłowni. Do formy możesz dochodzić stopniowo. Należy jednak mierzyć siły na zamiary. Jeżeli zimę spędziłeś na odpoczynku, to mięśnie będą potrzebowały chwili, aby przyzwyczaić się do wysiłku. W tym czasie warto wybierać lżejsze trasy – krótsze i z mniejszą liczbą wymagających podjazdów. Z czasem będziesz mógł zwiększać stopień trudności i długość wycieczek, nie tracąc przy tym przyjemności z jazdy. Jeżeli natomiast już na początku sezonu planujesz bardziej wymagające trasy, przydatny będzie wcześniejszy trening. Dzięki niemu poprawisz siłę nóg i swoją kondycję.

Odpowiednie towarzystwo

Miło mieć towarzystwo, ale kompan nie jest wymagany. Jeżeli nie znajdziesz nikogo chętnego do wspólnej jazdy, nie rezygnuj z przejażdżki. Zawsze możesz wybrać krótszą trasę lub taką oferującą dużo pięknych widoków, co zrekompensuje Ci brak towarzystwa. Jeśli natomiast masz możliwość zaprosić kogoś do wspólnej jazdy, warto to zrobić. Dzięki temu będziesz miał się do kogo odezwać na postojach, a w przypadku awarii sprzętu lub kraksy osobę do pomocy.

Zapewne nie wyczerpałem tematu i znajdą się inne ważne rzeczy, o których nie wspomniałem w artykule. Jeżeli z Twojego doświadczenia wynika, że warto wiedzieć lub mieć przy sobie coś jeszcze, koniecznie napisz o tym w komentarzu 🙂

Komentarze

Dodaj komentarz