fbpx

Wejście na Kończystą chodziło mi po głowie już od dawna. Zdobycie tego szczytu polecono mi jakiś czas temu jako dobry cel pierwszych poza szlakowych tatrzańskich trekkingów.

Kończysta faktycznie jest szczytem dość łatwym do zdobycia. Choć na wierzchołek Kończystej nie prowadzi żaden znakowany szlak, to wejście najpopularniejszymi drogami „turystycznymi” jest stosunkowo łatwe – zarówno pod kątem orientacyjnym, jak i technicznym. Początkowo chciałem wejść na Kończystą przez Tępą i Stwolską Przełęcz, bo trasa ta pozwala nacieszyć oczy widokami pięknej Doliny Złomisk. Ostatecznie jednak wybór padł na wariant od strony Batyżowieckiego Stawu.

Kończysta 2538 m n.p.m

Zanim jednak przejdę do opisu trasy i relacji z wejścia na Kończystą, chciałbym przekazać Ci kilka słów o samym szczycie. Kończysta leży na Słowacji, w bocznej grani Tatrach Wysokich. Wysokość wyższego wierzchołka to 2538 m n.p.m, czyli 8327 stóp. Wartość w stopach podaje nie bez powodu. Kończysta jest bowiem jednym z czternastu tatrzańskich ośmiotysięczników, czyli szczytów wznoszących się na wysokość ponad 8000 stóp.

Razem szczyty te tworzą Wielką Koronę Tatr. Wejście na Kończystą jest więc nie tylko dobrym celem na początek naszych zmagań z poza szlakowymi celami w Tatrach, ale także stanowi krok do przodu w kierunku skompletowania WKT.

Wejście na Kończystą

Wejście na Kończystą zaplanowałem na długi weekend sierpniowy. Pierwszego dnia wyjazdu w Tatry wybraliśmy się na Koprowy Wierch, a drugiego zaplanowaliśmy właśnie wejście na szczyt Kończystej. Ostatecznie zdecydowaliśmy o wyborze drogi od strony Batyżowieckiego Stawu, która jest nie tylko stosunkowo prosta, ale także ładna. Szczególnie ciekawie prezentują się widoki za naszymi plecami.

Zobacz także:

Kończysta jest jednym z najbardziej wysuniętych na południe szczytów, więc z podejścia rozciąga się bardzo rozległa panorama na podtatrzańskie miejscowości i dalej na inne słowackie pasma górskie. Muszę przyznać, że widok z podejścia zrobił na mnie bardzo duże wrażenie.

Nocowaliśmy w Starym Smokowcu, więc pierwszym punktem wyprawy było podejście na stację „elektryczki” i przejazd do stacji Wyżnie Hagi (słow. Vyšné Hágy). Stąd rozpoczęliśmy wędrówkę żółtym szlakiem turystycznym, który prowadzi aż do Batyżowieckiego Stawu (słow. Batizovské pleso).

Wyżnie Hagi 1090 m — Magistrala Tatrzańska 1880 m

  • Długość odcinka: 4,5 km
  • Czas przejścia: 2-2,5 h
  • Suma podejść: 790 m

Wejście na Kończystą rozpoczęliśmy od szlaku żółtego, który początkowo prowadzi wzdłuż torów kolejowych, a następne skręca w prawo. Przez chwilę idziemy wąską asfaltową drogą. Potem wchodzimy na typowy szlak turystyczny, prowadzący w większości przez las. Droga cały czas prowadzi pod górę, ale tylko miejscami jest stroma. Mijamy altanę położoną na przyjemnej polanie, gdzie warto zatrzymać się na krótki odpoczynek. Potem dalej pniemy się ku górze, aż wyjdziemy ponad górną granicę lasu. Teraz towarzyszyć będą nam głównie kosówki.

Kolejny dobry punkt na odpoczynek to miejsce, gdzie przez chwilę trawersujemy zbocze góry. Rozciąga się stąd bardzo ładny widok. Jest także kilka większych kamieni, na których można usiąść. Oczywiście odpoczynek nie jest obligatoryjny, ale jeśli czujemy zmęczenie, to warto skorzystać z ładnego miejsca na chwilę relaksu. Przed nami bowiem dość strome podejście, które doprowadzi nas do Magistrali Tatrzańskiej.

Żółty-szlak-Wyżnie-Hagi-altana
Altana na żółtym szlaku
Żółty-szlak-Wyżnie-Hagi-trawers-zbocza
Żółty szlak trawersuje zbocze
Żółty-szlak-Wyżnie-Hagi-widok-ponad-granicą-lasu
Widok z żółtego szlaku po wyjściu ponad granicę lasu
Batyżowieckie-Wodospady
Batyżowieckie Wodospady
Batyżowiecka-Dolina
Żółty szlak łączy się z Magistralą Tatrzańską

W tym miejscu można skręcić w prawo i podejść kawałek nad Batyżowiecki Staw, ponad którym wznosi się Król Tatr, czyli Gerlach. Aby wejść na szczyt Kończystej, musimy natomiast pójść w przeciwną stronę, czyli po wejściu na Magistralę Tatrzańską skręcić w lewo.

Magistrala Tatrzańska 1880 m — Kończysta 2538 m

  • Długość odcinka: 1,4 km
  • Czas przejścia: 2,5-3 h
  • Suma podejść: 700 m

Czerwony szlak nie zaprowadzi nas na Kończystą. Po zaledwie kilku minutach musimy z niego zejść, odbijając na prawo. Nie znajdziemy w tym miejscu żadnego znaku informującego o skręcie na Kończystą, bo na jej wierzchołek nie prowadzi znakowany szlak. Musimy więc dokładnie się rozglądać, aby nie przegapić miejsca skrętu. Ze szlaku należy zejść w miejscu, gdzie znajduje się kopczyk i zaczyna delikatnie wydeptana ścieżyna.

Początkowo ścieżka wspina się bardzo stromo w górę, po ziemno-trawiastym zboczu. Potem teren zaczyna się robić bardziej płaski. Pojawia się też znacznie więcej dużych kamieni. Dalej trasa na Kończystą prowadzi miejscami po trawach, a miejscami po mniejszych lub większych głazach. Cały czas trzeba się rozglądać, aby nie stracić z oczu kopczyków, które wyznaczają kierunek trekkingu.

Początek-trasy-na-Kończysta
W tym miejscu należy zejść z czerwonego szlaku
Kończysta-początkowy-fragment-trasy
Początkowy fragment jest bardzo stromy
Wejście-Kończysta-trawki
Później stromizna się zmniejsza
Wejście-na-Kończystą-blisko-szczytu
Trasa biegnie po trawkach i po skałach
Wejście-Kończysta-w-dole-Batyżowiecki-Staw
W dole Batyżowiecki Staw
Kończysta-widok-z-podejścia
Piękny widok na słowackie podtatrzańskie osiedla

O ile w przypadku traw orientacja jest dość łatwa, bo ścieżka jest wydeptana, tak na skałach robi się nieco trudniej. Wydeptanej ścieżki wówczas nie ma, więc trzeba uważnie szukać kopczyków. Gdy grań zacznie się zwężać, droga zejdzie na jej lewą stroną. Ścieżka doprowadzi nas do dość szerokiego żlebu, którym należy podejść do góry. Potem czeka nas jeszcze około 30 minutowy trawers zbocza, by w końcowych fragmencie trasy ruszyć ku górze na szczyt Kończystej.

Do tej pory droga była na ogół łatwa techniczne. Trzymając się kopczyków, przez większość czasu praktycznie nie musimy używać rąk do wspinaczki. Będą one przydatne dopiero pod koniec. Po dojściu na wierzchołek czeka nas jeszcze jedna decyzja. Wejść na Kowadło na Kończystej czy nie?

Wejście-Kończysta-kamienie
Potem trawki powoli zastępują coraz większe kamienie
Kończysta-od-Batyżowieckiego-Stawu
oraz skały i głazy
Wejście-Kończysta-grań
Trasą prowadzi najpierw granią, a potem jej lewą stroną
Podejście-na-Kończystą-widok
Za nami kapitalne widoki
Dolina-Stwolska
Dolina Stwolska widziana z końcowego fragmentu podejścia
Kończysta-widać-wierzchołek
Widać już wierzchołek Kończystej

Kowadło na Kończystej

Kowadło na Kończystej to charakterystyczny głaz znajdujący się na samych wierzchołku góry. Wejście na niego jest ciekawym zwieńczeniem trekkingu, ale oczywiście nie jest obligatoryjne. Zwłaszcza jeśli nie czujemy się na siłach, aby to zrobić.

Teoretycznie wejście na kowadło na Kończystej wyceniane jest na I w skali taternickiej, czyli nieco trudno. Wymagana jest wspinaczka z użyciem rąk. W wejściu pomaga odstająca płyta, na której można stanąć. Następnie trzeba trochę podciągnąć się na rękach i zarzucić nogę na kowadło. Mnie wejście na kowadło dodatkowo ułatwił kawałek taśmy zawieszonej przez innego wędrowca, odpoczywającego na szczycie Kończystej.

Wejście-na-kowadło-Kończysta
W wejściu na Kowadło pomaga skała w kształcie płetwy
Kowadło-Kończysta
Kowadło to najwyższy punkt szczytu

Powyższe informacje były w pełni aktualne w sierpniu ubiegłego roku, gdy wchodziłem na Kończystą. Później jednak w wierzchołek Kończystej strzelił piorun, co spowodowało odłamanie się sporego kawałka kowadła. Nie wiem, w jakim obecnie stanie głaz się znajduje i czy wejście na niego jest możliwe. A jeśli tak, to czy trudność wejścia spadła, czy wzrosła. Jeśli będziesz chciał wejść na kowadło na Kończystej, to sam musisz ocenić czy jest to bezpieczne i w zasięgu Twoich umiejętności.

Kończysta — trudności

Zdobywanie tatrzańskich szczytów znajdujących się poza szlakiem pozwala nacieszyć się górami, bo w praktyce dzielimy je tylko z garstką ludzi. Trzeba jednak pamiętać, że jest to także znacznie bardziej niebezpieczna forma turystyki kwalifikowanej, czasami wymagająca wspinaczki i asekuracji liną. Co prawda ścieżka prowadząca na Kończystą ma wycenę 0 w skali taternickiej, co oznacza, że jest łatwa, ale w dalszym ciągu są to trudności porównywalne lub nawet większe, niż te spotykane na najtrudniejszych szlakach turystycznych w Tatrach.

Wejście-Kończysta-kopczyki
Poza szlakiem drogę wyznaczają kopczyki

Trzeba też pamiętać, że brak znakowanego szlaku oznacza, że sami musimy dbać o to, aby podążać we właściwym kierunku. Kopczyki co prawda wyznaczają drogę, ale nie poprowadzą nas jak po sznurku. Trzeba więc zwiększyć uwagę i szukać ich wśród traw i głazów. Jeśli zgubimy drogę, to istnieje ryzyko, że znajdziemy się w miejscu, którego trudności przekroczą nasze umiejętności wspinaczkowe. A wtedy możemy potrzebować pomocy. Schodząc poza szlak, trzeba więc być czujnym i bardzo ostrożnym.

Kończysta bez przewodnika

Nie bez znaczenia jest też fakt, że w Tatrach Słowackich zejście ze szlaku z reguły jest nielegalne. Zgodnie bowiem z przepisami panującymi na terenie TANAP, poza szlakiem możemy wędrować tylko pod opieką licencjonowanego przewodnika. Wyjątkiem od tej reguły jest wspinaczka. Osoby zrzeszone w klubie wysokogórskim mogą chodzić poza szlakiem bez przewodnika pod warunkiem, że ich celem jest pokonanie drogi o trudnościach większych niż II (czyli minimum II+).

Zobacz także:

Wejście na Kończystą od strony Batyżowieckiego Stawu ma trudności 0, więc próba zdobycia szczytu tą drogą bez przewodnika jest, mówiąc wprost nielegalna. A to z kolei wiąże się z możliwością otrzymania mandatu, czy nawet pojawieniem się problemów z pokryciem kosztów ewentualnej akcji ratunkowej przez ubezpieczyciela.

Mówię o tym nie po to, aby kogokolwiek nastraszyć czy zniechęcić. Uważam po prostu, że przed podjęciem decyzji o wejściu na Kończystą, czy jakikolwiek inny szczyt poza szlakowy, powinniśmy znać fakty i wiążące się z takim wyjazdem ryzyko. Potem to ryzyko musimy zaakceptować i mieć z tyłu głowy możliwe konsekwencje.

Trasa na Kończystą – zejście i podsumowanie

  • Długość trasy: 13,5 km
  • Czas przejścia: 7-8 h
  • Suma podejść: 1495 m
  • Suma zejść: 1495 m

Najlepszym wariantem powrotu jest droga podejścia. Oczywiście możemy wybrać inną trasę zejścia z Kończystej, ale wydaje mi się, że po całym dniu w górach, lepiej unikać szukania drogi wśród kamieni i głazów. Polecam więc wrócić nad Batyżowiecki Staw. Nad jeziorem jest sporo miejsca, gdzie można wygodnie usiąść i odpocząć po całym dniu na nogach.

Tatry-Słowackie-szczyty-Klin-Tępa
Klin i Tępa
Gerlach
Z Kończystej bardzo dobrze widać Gerlach
Batyżowiecki-Staw
Odpoczynek nad Batyżowieckim Stawem

Potem czeka nas tylko zejście na stację “elektriczki” lub na parking, jeśli przyjechaliście samochodem. Na przejście opisanej wyżej trasy na szczyt Kończystej trzeba zarezerwować sobie cały dzień i najlepiej zacząć go dość wcześnie. Choć trasa na Kończystą od strony Batyżowieckiego Stawu uznawana jest za łatwą orientacyjnie, to jednak może się zdarzyć, że trochę pobłądzimy. Warto więc mieć zapas czasu.

Komentarze


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Inline
Zaciekawiła Cię strona Górsko? Jeśli tak, pomóż mi w jej rozwoju! Nie musisz robić wiele. Wystarczy, że polubisz fanpage Górsko na Facebooku. Pozdrawiam i z góry dziękuję!