Szlak na Śnieżkę. Korona Gór Unii Europejskiej. Czechy

Szlak na Śnieżkę. Polska czy Czechy?

Jak wejść na najwyższy szczyt Karkonoszy? Ponieważ Śnieżka jest wierzchołkiem granicznym, możemy wybrać szlak na Śnieżkę od strony czeskiej lub polskiej.

Wśród polskich turystów, bardzo popularna jest droga od Karpacza. Ja natomiast proponuję trasę rozpoczynającą się w czeskim Pec pod Sněžkou. Zapraszam do relacji 🙂

Najpierw trochę prywaty

Już od pewnego czasu przymierzałem się do wejścia na Śnieżkę. Głównie dlatego, że planuję skompletowanie wszystkich szczytów Korony Gór Unii Europejskiej i Korony Gór Polski, a Śnieżka wchodzi w skład obu. Mierząc 1603 m jest najwyższym szczytem Czech oraz Karkonoszy. Co więcej zalicza się również do Korony Sudetów, Korony Sudetów Polskich i Korony Europy. Te trzy ostatnie, akurat obecnie nie są moim celem, ale może są Waszym? 🙂

Mój budżet jest jednak dość ograniczony, więc o ile Korona Gór Polski powoli idzie do przodu, tak Korona Gór Unii Europejskiej niestety odnotowała zastój. Dotychczas udało mi się wejść tylko na najwyższy szczyt Polski, czyli Rysy, o czym możecie przeczytać w artykule Rysy w Polsce. Nie poddaje się jednak, zbieram kasę i już planuję kolejne europejskie góry. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to niebawem będziecie mogli przeczytać relację z Gerlacha (Słowacja) i Triglavu (Słowenia). A potem zobaczymy 😉

Korzystając z wolnego od pracy, na Śnieżkę wybrałem się w długi weekend majowy. Pierwotnie chciałem spędzić w Karkonoszach dwa dni. Wyjazd z Wrocławia w niedzielę i przejazd samochodem do Pecu pod Sněžkou, następnie wyjście na Hnědý vrch i dalej na szczyt Śnieżki. Potem zejście do Domu Śląskiego i nocleg na glebie. W poniedziałek delikatny trekking, polegający w większości na zejściu do Pecu i powrót do Wrocławia. Okazało się jednak, że w schronisku są dzikie tłumy, więc plany uległy lekkiej zmianie, ale o tym później 🙂

Opis trasy

Pec pod Sněžkou

Jak już wiecie nasz szlak na Śnieżkę rozpoczynamy w Pec pod Sněžkou. Czeską miejscowość dzieli od Wrocławia zaledwie 140 km. Najlepiej dostać się tutaj samochodem. Znalezienie innego środka transportu może być kłopotliwe. W Pecu znajduje się kilka parkingów. Ponieważ jednak nasza trasa biegnie najpierw na Hnědý vrch, proponuje podjechać na najdalej wysunięty, czyli parking Zelený potok. Koszt pozostawienia samochodu na 1 dzień wynosi 125 koron czeskich, czyli około 20 zł.

Z parkingu wyruszamy w górę asfaltową drogą, aż dotrzemy do niewielkiego ronda. Patrząc delikatnie w lewo zobaczymy szlak oznaczony na żółto. Nim idziemy dalej w górę. Początkowo nachylenie jest stosunkowo niewielkie. Wchodzimy w las, a na kolejnych rozdrożach kierujemy się drogowskazem Lesní bouda.

Hnědý vrch

Droga będzie prowadzić obok wyciągu na Hnědý vrch. Chociaż to nasz pierwszy cel dzisiejszego dnia, to mimo wszystko polecam wyjście o własnych siłach. Mijamy więc kolejkę i cały czas żółtym szlakiem idziemy ku górze, aż dotrzemy do skrzyżowania w kształcie litery “T”. Po lewej zobaczymy wspomniane wcześniej schronisko Lesní bouda. My natomiast skręcamy w prawo. Teraz szlak będzie oznaczony kolorem czerwonym. Po pewnym czasie przed oczami pojawi nam się kolejne schronisko. Generalnie ilość tego typu obiektów po stronie czeskiej jest naprawdę duża. W zasadzie co chwilę mijamy jakieś schronisko lub drogowskaz kierujący do bardziej oddalonych od szlaku chat. Schronisko przed nami to Lyžařská bouda. Nie dochodzimy jednak do niego. Chwilę wcześniej skręcamy w prawo. Tą drogą dotrzemy na Hnědý vrch.

Już po chwili przed oczami pojawi nam się wieża widokowa i górna stacja kolejki, którą mijaliśmy na dole. Skoro jesteśmy pod wieżą to oczywiście musimy na nią wyjść. Na górze znajdziecie tablicę z opisaną panoramą. Widać także nasz główny cel, czyli Śnieżkę 🙂

W kierunku Śnieżki

Spod wieży widokowej trzeba wrócić się na czerwony szlak. Teoretycznie w prawo prowadzi droga gruntowa, ale po chwili się kończy. Tędy więc nigdzie nie dojdziemy, no chyba, że w las. Wracamy zatem pod Lyžařská bouda i dalej w prawo czerwonym szlakiem. Czeka nas jedno bardziej wymagające podejście na szczyt Liščí hora, ale potem będzie już łatwo. W razie czego na wierzchołku Liščí hora znajdują się ławeczki na których można chwilę odsapnąć.

Czerwony szlak doprowadza nas do Chaty na Rozcesti, czyli na rozdrożu. W tym miejscu łączą się szlaki czerwony i zielony. My, skręcamy w prawo w kierunku chat Výrovka i Luční Bouda. Droga dalej prowadzi czerwonym szlakiem. Od Liščí hora prawie cały czas idziemy po równym lub delikatnie z górki. Nogi zdążą nam więc odpocząć. I dobrze, bo przed nami już widać podejście, które zaczyna się za schroniskiem Výrovka. Szlak wyprowadza nas na grań. Wiatr zwiewający śnieg z grani, spowodował utworzenie bardzo dużej zaspy śnieżnej. Jest to w zasadzie jedyne miejsce, gdzie znajduje się, aż tyle śniegu i zapewne z każdym dniem będzie go coraz mniej.

Schodząc z grani zobaczymy kolejne schronisko, a w zasadzie hotel. Mowa o Luční bouda. Obiekt reklamuje się jako najwyżej położony hotel i browar w Europie Środkowej. Nocleg możliwy jest zarówno w pokojach, jak i na tzw. glebie. Co ciekawe hotel posiada nie tylko własny mini-browar, ale również piekarnię. Co rano można więc liczyć na świeże pieczywo. Warto zatrzymać się tutaj chociaż na chwilę.

Za hotelem Luční bouda skręcamy w prawo i niebieskim szlakiem przechodzimy przez Rówień pod Śnieżką. Dochodzimy nią, aż do Domu Śląskiego. Zdecydowaliśmy, że zatrzymamy się tutaj na chwilę, aby coś zjeść. Jest trochę taniej niż po stronie czeskiej.  Majówka spowodowała jednak, że w środku był tłum. Na posiłek czekało się około 40 minut. Biorąc pod uwagę ilość turystów, i tak był to dobry czas. W tym momencie stwierdziliśmy, że nocleg jest w sumie bezsensowny i jeśli będzie to możliwe, wrócimy dzisiaj do Wrocławia. Co prawda wyszło na to, że niepotrzebnie targaliśmy ze sobą śpiwór i karimatę, ale cóż… uznajmy to za dodatkowy trening 😉 

Na szczyt!

Po wyjściu ze schroniska, czerwonym szlakiem kierujemy się na wierzchołek Śnieżki. Ze względu na duży ruch, podchodziliśmy dość wolno, ale około 18 udało się! 🙂 Zdobyliśmy kolejny szczyt Korony Gór Unii Europejskiej. Dla Was może to być równie dobrze kolejny szczyt Korony Europy, Korony Gór Polski, Korony Sudetów czy Korony Sudetów Polskich, bo Śnieżka wchodzi w skład ich wszystkich. 

Na szczycie znajduje się kilka obiektów. Po stronie polskiej jest to Obserwatorium Wysokogórskie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej i restauracja (niedawno ponownie otwarta), a po czeskiej górna stacja kolejki kabinowej z Peca oraz budynek czeskiej poczty.

Zejście

Najkrótszy szlak do Peca pod Sněžkou to około 2 godziny drogi (żółty bezpośrednio ze Śnieżki, a potem zielony). Ponieważ jednak było już dość późno, stwierdziliśmy, że rozsądniej będzie zjechać kolejką. Była jednak obawa, czy uda nam się kupić bilet, który na sam dół kosztuje 180 koron. Nie mieliśmy przy sobie tyle czeskiej gotówki, ale okazało się, że można zarówno płacić kartą, jak i w złotówkach. Co prawda w przypadku polskiej gotówki, reszta wydawana jest w koronach, ale i tak nam ulżyło. Czeskie góry są piękne, więc korony się jeszcze przydadzą 🙂

Polecam także

Polecam także stronę projektu Korony Gór UE oraz inne artykuły o Sudetach:

  1. Korona Gór Unii Europejskiej
  2. „Ścieżka Hochbergów” wokół zamku Książ. Wiele osób nie ma pojęcia o istnieniu tego pięknego szlaku
  3. Szlaki na Ślężę. Tej drogi nie ma na większości map. Zobaczcie jak wejść inaczej niż wszyscy
  4. Wielka Sowa oraz niespodzianka, czyli 1 dzień i 2 kapitalne atrakcje Gór Sowich

Komentarze