Jaki jest Śnieżnik zimą? Cudowny! Czerwony blask zachodzącego słońca odbija się od pokrytego lodem śniegu, a białe drzewa pokryte drobinkami lodu, po zmroku mienią się niczym małe diamenty. Te widoki długo pozostaną w mojej pamięci. Zobaczcie opis wyjścia na Śnieżnik zimą i zdjęcia, które – mam nadzieję – chociaż w niewielki stopniu oddadzą faktyczny urok tego miejsca.

Śnieżnik zimą

Mówi się, że nazwa zobowiązuje. Śnieżnik z reguły bierze sobie tę “zasadę” mocno do serca i zapewnia turystom mocno zimową aurę. Solidna zima cieszy tym bardziej, że góra jest popularnym celem wypraw skiturowych i biegowych dla narciarzy z Polski i Czech. Jeśli nie posiadacie swoich (odpowiednich) nart, a chcielibyście zakosztować narciarstwa na Śnieżniku, to jak najbardziej jest to możliwe. Wystarczy podejść do schroniska “Na Śnieżniku”, gdzie znajduje się wypożyczalnia nart biegowych i skiturowych. Na miejscu możemy wypożyczyć także rakiety śnieżne. Ponieważ ilość zestawów jest stosunkowo niewielka, warto wcześniej skontaktować się telefonicznie ze schroniskiem i dokonać rezerwacji. Wypożyczalnię skiturów zlokalizowano także w znajdującym się nieopodal ośrodku narciarskim Czarna Góra.

Opis szlaku

Na Śnieżnik zimą oraz o innych porach roku, możemy dostać się na kilka sposobów – zarówno od strony polskiej, jak i czeskiej. W tym artykule opisany jest szlak polski rozpoczynający się w Międzygórzu, a konkretnie Międzygórzu Górnym, gdzie znajduje się najdalej wysunięty parking.

Międzygórze Górne ~714 m – Schronisko PTTK “Na Śnieżniku” 1213 m

Długość trasy: ~4,4 km
Czas: 2-3 h (w zależności od warunków)
Suma podejść: ~517 m
Suma zejść: ~18 m

Z parkingu w Międzygórzu możemy ruszyć na szczyt dwoma szlakami – czerwonym lub niebieskim. Pierwszy jest bardziej stromy i przez to szybszy. Podczas ostatniej wędrówki wybraliśmy więc tę opcję. Pogoda jest piękna, a godzina stosunkowo wczesna, więc nieśpiesznie opuszczamy samochód i kierujemy się w górę. Idąc wzdłuż drogi docieramy do mostku. Zaraz za nim zobaczymy rozwidlenie. Na pierwszy rzut oka widzimy możliwość pójścia prosto lub w lewo. Gdy jednak przyglądniemy się bliżej, zobaczymy, że szlak znajduje się pomiędzy drogami i po skosie wprowadza nas w las.

Pogoda jest przyjemna, ale ze względu na duże oblodzenie leśnej ścieżki wędrówka była dość wymagająca. Przekonani, że nie będą one potrzebne, niestety nie zabraliśmy ze sobą raków. Powoli i ostrożnie, mając nauczkę na przyszłość, wchodzimy więc coraz wyżej. Po kilkunastu minutach stosunkowo męczącego wzniesienia, z ulgą docieramy do drogi (prawdopodobnie dojazdowej do schroniska), na której w końcu nasze podeszwy łapią w miarę dobrą przyczepność. Skręcamy w lewo i z nadzieją, że teraz już będzie łatwiej, idziemy szlakiem w kierunku schroniska. Po chwili jednak, ścieżka znów wprowadza nas w las, a to powoduje, że ponownie oczami wyobraźni zbieramy zęby z ziemi…

Zobacz także:

Trzeba być jednak twardym 😉 więc ostrożnie idziemy dalej w kierunku szczytu. Na szczęście okazało się, że ten fragment drogi jest zdecydowanie mniej stromy. Dzięki temu szlak nie jest mocno wyślizgany. W miarę spokojnie i bez nerwów, idziemy więc dalej. Idealnie w momencie, gdy w głowach pojawia nam się myśl “daleko jeszcze?”, naszym oczom ukazuje się wyjście z lasu, a wyżej budynek schroniska. Teraz tylko kawałek bardziej stromego podejścia i po około 3 godzinach docieramy do Schroniska PTTK “Na Śnieżniku”, gdzie odpoczniemy chwilkę przed końcowym podejściem na szczyt.

Schronisko PTTK “Na Śnieżniku” 1213 m – Śnieżnik 1426 m

Długość trasy: ~1,4 km
Czas: 0:30-1h (w zależności od warunków)
Suma podejść: ~213 m

Wychodzimy z schroniska i kierujemy się w górę, dobrze oznaczonym zielonym szlakiem, który zaprowadzi nas na szczyt. Według znaków przy schronisku, dojście na wierzchołek powinno zająć około 25 minut. Ze względu na zimowe warunki, droga będzie jednak trwać trochę dłużej. Nigdzie nam się nie spieszy, więc wchodzimy coraz wyżej ciesząc oczy widokami. Po kilkunastu minutach docieramy do granicy polsko-czeskiej, gdzie skręcamy w lewo i szlakiem granicznym kierujemy się na szczyt. Po około 30-40 minutach docieramy do charakterystycznego kamienistego wzniesienia, znajdującego się na szczycie Śnieżnika. Ze względu na niedalekie położenie schroniska, Śnieżnik jest idealnym szczytem z którego możemy obserwować wschód i zachód słońca. Bez większego ryzyka, możemy bowiem pozwolić sobie na powrót po zmroku czy wyjście przed świtem. Dzięki temu do zdjęć zrobionych za dnia, dorzuciłem też kilka wykonanych o zachodzie słońca.

Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że kiedyś na Śnieżniku znajdowała się kamienna wieża widokowa. Zbudowano ją w stylu średniowiecznym. Wieża wznosiła się na wysokość 33,55 metrów. Zburzono ją w 1973 roku., a oficjalny powód to zły stan techniczny. Co pewien czas powraca pomysł odbudowy wieży, ale jak na razie nie udało się go zrealizować.

Powrót

Do schroniska prowadzi tylko jeden szlak, wracamy więc po swoich śladach. Następnie możemy dalej kierować się tym samym czerwonym szlakiem, którym wchodziliśmy na górę lub wybrać łatwiejsze zejście, co może być dobrym pomysłem w przypadku dużego oblodzenia. Wówczas zamiast iść w dół, podążamy kawałek drogą dojazdową do schroniska i po chwili skręcamy w lewo na niebieski szlak. Nim schodzimy aż na parking. Do samochodu powinniśmy dotrzeć po około 2-3 godzinach.

Polecam także:

Komentarze


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.