Kolorowe Jeziorka. Purpurowe Jeziorko

Kolorowe Jeziorka to bezsprzecznie jedno z piękniejszych miejsc Rudaw Janowickich. Położone we wsi Wieściszowice, co weekend przyciągają dziesiątki, a nawet setki turystów. Dlatego najlepiej wybrać się tutaj w tygodniu 😉

Kolorowe Jeziorka i Wielka Kopa

Kolorowe Jeziorka znajdują się w Rudawskim Parku Krajobrazowym na zboczach Wielkiej Kopy. Góra mierzy 871 m i jest czwartym pod względem wysokości szczytem Rudaw Janowickich. Jeziorka powstały w miejscu, gdzie niegdyś znajdowała się kopalnia pirytu. To właśnie związkom chemicznym znajdującym się w glebie, zawdzięczamy obecny kolor stawów powstałych po zalaniu kopalnianych wyrobisk. Kolorowe Jeziorka są cztery – Żółte, Purpurowe, Błękitne i Zielone. Ostatnie jest jeziorkiem sezonowym i w praktyce pojawia się bardzo rzadko. Wstęp na teren parku jest bezpłatny.

Przez teren Kolorowych Jeziorek prowadzi ścieżka dydaktyczna. Zaczyna się we wsi Wieściszowice, następnie przechodzi właśnie przez teren stawów i wprowadza na szczyt Wielkiej Kopy. Potem możemy nią zejść do Rędzin.

Przy ścieżce zamieszczono tablice informacyjne. Opisano na nich m.in. historię tutejszego górnictwa, sposób w jaki powstały sztolnie i historię każdego z jeziorek. Szlak turystyczny wzdłuż którego idzie ścieżka oznaczony jest kolorem zielonym.

Ścieżka ma długość 4,1 km i pokonuje 370 m przewyższenia. Przejście całej w jedną stronę zajmuje około 2 godziny, ale należy do tego doliczyć czas na zwiedzanie każdego z miejsc, odpoczynek i drogę powrotną. Mi sporo czasu zajęło testowanie nowych spodni marki Dare 2b Tuned In Trouser (zobacz recenzję) i robienie zdjęć do tego wpisu, więc na terenie parku spędziłem spokojnie koło 4-5 godzin.

Relacja

Sobota zapowiadała się cudownie. Wszystkie prognozy pogody mówiły o słońcu i bezchmurnym niebu. Taki dzień grzech spędzić w domu. Pozostała tylko decyzja, gdzie jechać? Jakiś czas temu na grupie Sudety z plecakiem na Facebooku, widziałem zdjęcia z Kolorowych Jeziorek. Andżelika również wspominała mi, że chciałaby zobaczyć to miejsce. Wybór był więc prosty. Jedziemy w Rudawy Janowickie! Zabraliśmy ze sobą siostrzeńca Andżeliki, który towarzyszył nam również podczas wędrówki „Ścieżka Hochbergów” wokół Zamku Książ.

Ponieważ młody popołudniu miał występ na jakimś festynie, mieliśmy dość ograniczony czas. Już zatem o 5 rano byłem na dworcu autobusowym. Andżelika mieszka we Wrocławiu, a ja w Krakowie, więc w zasadzie każdy weekendowy wyjazd poprzedzony jest 3 godzinną jazdą autostradą przez jedno z nas… Do Wrocławia dotarłem po godzinie 8, a na parkingu przy Kolorowych Jeziorkach byliśmy koło 10 rano.

Żółte Jeziorko i Purpurowe

Żółte Jeziorko znajduje się zaraz po wejściu na teren parku, po lewej stronie. Początkowo można je podziwiać z góry, ale idąc kawałek dalej zobaczymy zejście w dół. Nasz wzrok na pewno przykuje wówczas bardzo intensywne kolorystycznie Purpurowe Jeziorko.

Wspomniane zejście znajduje się pomiędzy stawami. Oba rozdziela skarpa od której uderza zapach siarki. Aby dostać się na brzeg najmłodszego ze wszystkich, Żółtego Jeziorka przechodzimy przez niewielką jaskinię. Zaledwie 20 lat temu nie było w nim wody.

Następnie wracamy się tą samą drogą przez jaskinię i przechodzimy na brzeg Purpurowego Jeziorka. Ten staw zrobił na mnie największe wrażenie. Woda jest roztworem kwasu siarkowego, a jej kolor jest bardzo bardzo intensywny. Zarówno Żółte, jak i Purpurowe Jeziorko znajdują się na wysokości 560 m n.p.m.

Błękitne Jeziorko 

Dalej szlak biegnie prawą stroną Purpurowego Jeziorka. Ścieżka powoli podchodzi w górę po schodkach, a po naszej lewej pojawi się dość spore urwisko. Ta droga przeznaczona jest dla ruchu pieszego. Jeśli zabraliście ze sobą rowery, możecie skorzystać ze ścieżki rowerowej, która odbija na prawo przy barze. Tym razem korzystałem tylko z własnych nóg, więc szczerze mówiąc nie wiem jak dokładnie prowadzi szlak rowerowy. Pieszy dochodzi natomiast po chwili do sztolni (po lewej) i Błękitnego Jeziorka (na wprost).

Błękitne Jeziorko, zwane również Lazurowym zawdzięcza swój kolor związkom miedzi. W przeciwieństwie do Purpurowego, woda nie ma siarkowego zapachu. W zależności od pogody, kolor wody może przybierać różne odcienie. Błękitne Jeziorko znajduje się na wysokości 635 m n.p.m.

Jeśli jesteście z dziećmi nieprzyzwyczajonymi do górskich wędrówek, warto rozważyć zakończenie wycieczki przy Błękitnym Jeziorku, gdyż ostatnie – Zielone – jest obecnie wyschnięte, a samo podejście na Wielką Kopę może być męczące dla młodych nóg.

Zielone Jeziorko 

Obchodzimy Błękitne Jeziorko i przez las podchodzimy do góry. Po wyjściu z lasu, teren przez chwilę zrobi się zdecydowanie mniej atrakcyjny. Osobiście kojarzył mi się z drogą na jakiejś budowie. Tą ścieżką docieramy do Zielonego Jeziorka. Niestety przez większość czasu staw jest wyschnięty. Czasami nie ma w nim wody przez całe lata. Tak jest i teraz. Obecnie widać tylko lej. Jeziorko znajduje się na wysokości 730 m n.p.m.

Wielka Kopa

Idąc dalej naszą “drogą przez budowę” dotrzemy do leśnej ścieżki. W tym momencie czeka nas dość męczący fragment podejścia. Szlak biegnie przez las i praktycznie cały czas pod górę. Przewyższenie nie jest zbyt wielkie, ale musimy je pokonać na stosunkowo krótkim odcinku. Mamy więc prawo, aby trochę się zmęczyć. Zaraz przed szczytem góry, po prawej stronie zobaczymy dużą skałę. To w zasadzie jedyny punkt widokowy na podejściu, bo Wielka Kopa jest zalesiona. Aby natomiast dostać się na sam szczyt, idziemy jeszcze kawałek szlakiem, by po chwili skręcić w lewo. W odnalezieniu szczytu pomoże nam tabliczka znajdująca się przy szlaku.

Na szczycie Wielkiej Kopy znajdują się ławki, na których możemy chwilę odsapnąć. Ze względu na duże zalesienie niestety widoków brak. Kiedyś znajdowała się tutaj drewniana wieża widokowa, ale zniknęła już dawno temu. Planowana jest jej odbudowa, ale nie wiadomo kiedy konkretnie powstanie.

Z Wielkiej Kopy możemy kontynuować wycieczkę ścieżką dydaktyczną i zejść do Rędzin. Ja zrezygnowałem z tego rozwiązania, bo chwilę wcześniej, przy Jeziorku Zielonym rozdzieliłem się z Andżeliką. Młody narzekał na nogi, a nam kończył się czas, więc stwierdziliśmy, że nie będziemy go bardziej męczyć. Oni zaczęli powoli schodzić, a ja podkręciłem tempo i najszybciej jak mogłem wszedłem na Wielką Kopę. W dół w zasadzie zbiegałem i już przy Błękitnym Jeziorku dogoniłem towarzystwo. Większą część powrotu pokonaliśmy więc razem 🙂

Kilka informacji praktycznych

Na koniec kilka informacji praktycznych. Duże zainteresowanie miejscem wynika nie tylko z pięknych krajobrazów, ale również z łatwego dojazdu. Wieściszowice znajdują się zaledwie 100 km od Wrocławia. Około 90% trasy pokonamy autostradą A4 i potem drogą krajową nr 5. Na miejscu znajdują się liczne parkingi. Te udostępniane przez Kolorowe Jeziorka są płatne 10 zł za dzień. Autem możemy podjechać w zasadzie pod samo wejście do parku. Można zostawić samochód również na tańszym, prywatnym parkingu około 500 metrów od wejścia. Opłata to wówczas 5 zł za dzień. Sam wstęp na teren Kolorowych Jeziorek jest bezpłatny. Na terenie parku znajdziemy przenośne toalety i bar. Jeśli planujecie dłuższą wycieczkę, na miejscu znajduje się pole namiotowe. Więcej informacji znajdziecie na stronie kolorowejeziorka.pl.

Komentarze