Wielki Chocz (słow. Veľký Choč), to najwyższy szczyt leżących na Słowacji Gór Choczańskich. Wznosi się na wysokość 1611 m n.p.m. Jego imponująca sylwetka dominuje nad otaczającym krajobrazem, stanowiąc wyzwanie i atrakcję dla miłośników górskich wędrówek.
Na Wielki Chocz prowadzi kilka szlaków turystycznych, z których najpopularniejsze zaczynają się w miejscowościach Jasenowa (słow. Jasenová), Likawka (słow. Likavka) i Walaska Dubowa (słow. Valaská Dubová). Każda z tych tras oferuje ciekawe doznania i widoki, a także różny stopień trudności i długości. W tym artykule znajdziesz szczegółowy opis szlaku na Wielki Chocz z miejscowości Jasenowa.
Wielki Chocz – szlak z Jasenowej
Wielki Chocz chodził mi po głowie od dawna. Słyszałem, że wejście na ten szczyt bywa nudne, bo w większości prowadzi przez las, ale są miejsca piękne, a z wierzchołka rozciąga się kapitalna panorama. Stwierdziłem więc, że muszę przekonać się na własnej skórze, jak wygląda wejście na tę górę. Okazja do zdobycia szczytu nadarzyła się w trakcie kilkudniowego wypadu w góry Słowacji, gdzie oprócz Wielkiego Chocza zaplanowaliśmy także odwiedziny Wielkiej Fatry.
Wielki Chocz był pierwszym celem całego, czterodniowego wyjazdu. Wiedzieliśmy, że na Słowację dojedziemy dość późno, nie wcześniej niż o 13, a jednocześnie chcieliśmy przejść możliwie jak najwięcej kilometrów. Odrzuciliśmy więc trasę najdłuższą i najkrótszą, wybierając opcję środkową, czyli szlak czerwony ze wsi Jasenowa.
Jasenowa 536 m – Zabrala 715 m (słow. Jasenová – Zábralie)
Trasa na Wielki Chocz z Jasenowej zaczyna się w środku wsi, ale samochód można zostawić na jej obrzeżach, w okolicach przystanku autobusowego przy drodze 59. Nie ma tu co prawda zbyt wiele miejsca, ale jeśli przyjedziesz rano, to powinno Ci się udać zaparkować auto. Dzięki temu zmniejszysz ilość trasy do pokonania po asfalcie do minimum.
Początkowo idziemy wyłożoną płytami drogą, biegnącą równolegle do drogi asfaltowej. Ten fragment jest jednak krótki. Już po chwili skręcamy w lewo i wchodzimy na drogę polną. Trasa jest przyjemna, a widoki ciekawe, choć psuje je trochę linia wysokiego napięcia. Po kilkunastu minutach odbijamy w prawo i wchodzimy w las. Nachylenie nadal jest niewielkie, więc spokojnie, bez większego wysiłku, wędrujemy przed siebie.


Zabrala 715 m – Drapacz 1147 m (słow. Zábralie – Drapáč)
Po prawej mijamy zalesione zbocza góry Bralo i wychodzimy na polanę Zabrala, gdzie ze szlakiem krzyżują się drogi polne. Brakuje w tym miejscu oznaczeń, więc musimy zerknąć na mapę. Polanę przecinamy, idąc cały czas na wprost, i ponownie wchodzimy w las. W tym miejscu został zmieniony przebieg szlaku. Kiedyś był on zlokalizowany bardziej po prawej stronie. Podczas mojego ostatniego wyjazdu nowy szlak nie był jeszcze przedeptany, więc mieliśmy drobny problem z orientacją.


Podążamy wciąż w górę, szukając oznaczeń na drzewach i w razie potrzeby posiłkując się mapą. Na szczęście już po chwili trasa zmienia się w wyraźną ścieżkę i dalej kierunek marszu jest oczywisty. Od tego momentu szlak cały czas biegnie przez las, mijając po drodze tylko niewielkie polanki. Faktycznie ten odcinek nie jest zbyt ciekawy, bo brakuje widoków. Trzeba go jednak pokonać, aby dostać się na szczyt. Kolejny punkt orientacyjne to Drapacz. W tym miejscu szlak czerwony przecina się z zielonym. Oba prowadzą na szczyt.
Drapacz 1147 m – Radove Skały 1500 m (słow. Drapáč – Radové skaly)
Idziemy szlakiem czerwonym, a zielonym planujemy zejście. Docieramy do polanki, gdzie znajduje się łącznik pozwalający ponownie przejść pomiędzy tymi szlakami. Jest on tutaj, bo zielony szlak w końcowym fragmencie to letnia ścieżka (słow. letná cesta), którą nie należy podchodzić na szczyt zimą. Osoby, które w warunkach zimowych wybrały wejście na Wielki Chocz szlakiem zielonym, powinny skorzystać z tego łącznika i przejść na trasę oznaczoną jako zimowa ścieżka (słow. zimná cesta), czyli szlak czerwony.

Z naszego punktu widzenia nic się nie zmienia. Dalej idziemy szlakiem czerwonym, w górę. Teren robi się znacznie ciekawszy i w końcu możemy cieszyć się widokami, choć aktualnie mamy je głównie za plecami. Szlak staje się kamienisty, a nachylenie rośnie. Docieramy do punktu widokowego Radove Skały.


Radove Skały 1500 m – Wielki Chocz 1611 m (słow. Radové skaly – Veľký Choč)
Naszym oczom ukazuje się piękna polanka z kapitalnym widokiem. To idealne miejsce na chwilę odpoczynku przed końcowym podejściem na szczyt. Siadamy więc, aby rozluźnić nogi, coś przekąsić i zrobić parę zdjęć. Przerwa nie trwa jednak długo, bo czas mamy kiepski. Późne wyjście sprawiło, że musimy się spieszyć.

Z polanki szczyt wydaje się blisko, ale w rzeczywistości do celu jest jeszcze kilkanaście minut. Ruszamy więc w drogę. Przed nami ciekawy fragment, na którym przydadzą się ręce. Miejsce to zostało zabezpieczone łańcuchami, aby ułatwić przejście. Odcinek z łańcuchami jest krótki i nie przysparza większych kłopotów. Dalej szlak wije się pomiędzy kosówkami i skałami. Nachylenie jest niewielkie, a cel już w zasięgu wzroku. Na szczyt Wielkiego Chocza docieramy po około 3,5 h od startu.




Wielki Chocz 1611 m – Średnia Polana 1255 m (słow. Veľký Choč – Stredná polana)
Szczyt Wielkiego Chocza oferuje jedne z piękniejszych panoram w słowackich górach. Przy dobrej pogodzie można podziwiać widoki na Jezioro Liptowskie, Tatry, Niżne Tatry, Wielką i Małą Fatrę oraz wiele innych szczytów. Na wierzchołku znajduje się metalowa tablica, która pomaga zlokalizować poszczególne szczyty w panoramie.



Aby urozmaicić sobie wycieczkę, zejście zaplanowaliśmy szlakiem zielonym. Dzięki temu nie musimy schodzić tą samą trasą. Wracamy kawałek drogą podejścia i po chwili odbijamy w lewo na szlak zielony. Początkowo zejście jest strome, szybko więc tracimy wysokość. Polanę, na której przed chwilą odpoczywaliśmy, mamy teraz nad głową. Po około 20 min od opuszczenia szczytu dochodzimy do Średniej Polany. To tutaj znajduje się łącznik wariantu zimowego i letniego, o którym wspominałem wcześniej.

Średnia Polana 1255 m – Drapacz 1147 m (słow. Stredná polana – Drapáč)
Polana jest duża i ładna. Sielski klimat zachęca nas do zrobienia sobie w tym miejscu przerwy. Na szczycie Wielkiego Chocza nie byliśmy zbyt długo ze względu na zimny wiatr. Na Średniej Polanie jest znacznie przyjemniej. Miejsce to jest osłonięte lasem i świetnie nadaje się do odpoczynku.


Warto wspomnieć, że na polanie znajduje się drewniany szałas znany jako Hotel Chocz, oferujący schronienie bez żadnych opłat. Hotel w nazwie to oczywiście forma żartu. Nie ma tu żadnej obsługi. Hotel Chocz to utulnia, czyli schron, których na Słowacji jest dużo. Ciekawe miejsce na nocleg dla tych, którzy chcą spędzić więcej czasu w górach.
Schodzimy do dolnej części polany, gdzie szlak zielony krzyżuje się z niebieskim. Można nim zejść do wsi Walaska Dubowa. Samochód mamy jednak w Jesenowej, więc trzymamy się dalej szlaku zielonego. Najbliższy fragment jest względnie płaski. Powoli schodzimy coraz niżej, aż po raz drugi dzisiaj docieramy do polany Drapacz.

Drapacz 1147 m – Jasenowa 536 m (słow. Drapáč – Jasenová)
Drapacz jest dla nas punktem decyzji. Możemy albo zmienić szlak na czerwony i zejść prosto do auta, albo urozmaicić sobie trasę i iść dalej szlakiem zielonym. Problemem tego drugiego rozwiązania jest to, że szlak zielony nie schodzi do Jasenowej, tylko do Wyżnego Kubina (słow. Vyšný Kubín). Na mapie widzimy jednak drogę, która teoretycznie łączy później oba szlaki. Nie wiadomo, co to za droga, czy jest utrzymana, czy może cała zarośnięta? Postanawiamy zaryzykować i dalej schodzimy zielonym szlakiem. Ten fragment jest stromy i prowadzi cały czas lasem. Nie jestem miłośnikiem zejść, więc przyspieszam, aby jak najszybciej pokonać ten odcinek. Wąska ścieżka kończy się wraz z wyjściem z lasu.

Dalszy fragment to szeroka droga polna. Łącznik, który musimy znaleźć, znajduje się na mapie zaraz obok linii wysokiego napięcia, o której wspominałem na samym początku tekstu. To dobry punkt orientacyjny, który trudno przegapić. I faktycznie, gdy tylko widzimy linie energetyczne, bez problemu znajdujemy nasz łącznik, który okazuje się szeroką drogą polną.

Schodzimy nią coraz niżej. W pewnym momencie droga odbija w prawo. My w tym miejscu musimy iść prosto wąską wydeptaną ścieżką. Widzimy stąd już drogę i zaparkowany przy niej samochód. Do mety docieramy po niecałych 2 h od opuszczenia szczytu.
Atrakcje w okolicy
Szczyt Wielkiego Chocza to nie jedyne warte zobaczenia miejsce. Rejon wokół Wielkiego Chocza obfituje w niezwykłe atrakcje turystyczne. Od legendarnych opowieści o zbójniku Juraju Janosiku, przez zabytkowe ruiny zamku Likawa, po relaks nad urokliwym Jeziorem Liptowskim. W dalszej części artykułu przybliżę te wyjątkowe miejsca.
Karczma, gdzie złapano Janosika
Jedną z najbardziej znanych postaci związanych z rejonem Wielkiego Chocza jest Juraj Janosik, słowacki zbójnik, który stał się bohaterem ludowych legend i pieśni. Według legend, Janosik ukrywał się w Górach Choczańskich, a jego działalność zbójecka była skierowana przeciwko bogatym i możnym. Złapany został w karczmie w Walaskiej Dubowej, co do dziś przypomina tablica pamiątkowa oraz odrestaurowana karczma, będąca atrakcją turystyczną. Karczmę możesz zobaczyć wchodząc na Wielkiego Chocza szlakiem niebieskim.
Zobacz także:
Zamek Likawa
Jednym z ciekawszych miejsc w pobliżu Wielkiego Chocza są ruiny zamku Likawa (słow. Likava), położone na szlaku czerwonym z Likawki. Zamek ten, zbudowany w XIV wieku, pełnił rolę obronną i administracyjną. Obecnie jego ruiny są chętnie odwiedzane przez turystów, którzy mogą podziwiać malownicze widoki na okoliczne góry oraz poznać historię tego miejsca.
Jezioro Liptowskie
Jezioro Liptowskie (słow. Liptovská Mara), widoczne ze szczytu Wielkiego Chocza, jest jednym z najpopularniejszych miejsc wypoczynkowych na Słowacji. Oferuje liczne atrakcje wodne, a także relaks na plażach. Jezioro to jest idealnym miejscem na odpoczynek po górskich wędrówkach, a jego widok z wysokości Wielkiego Chocza jest niezapomnianym przeżyciem.

Fauna i flora Wielkiego Chocza
Masyw Wielkiego Chocza zbudowany jest głównie z dolomitów i wapieni triasowych, co nadaje mu charakterystyczny wygląd pełen skalnych turni, jaskiń i osuwisk. Ochrona przyrody jest tu priorytetem – rezerwat przyrody Chocz (słow. Choč) zabezpiecza unikalne ekosystemy oraz malownicze lasy bukowo-jodłowe i świerkowe, które porastają stoki tej góry. Wiosną na polanach kwitną krokusy, które przyciągają licznych fotografów i miłośników przyrody. Jesienią dominuje złocisty kolor liści bukowych, co dodaje krajobrazom szczególnego uroku. Wielki Chocz jest również domem dla licznych gatunków zwierząt. W lasach można spotkać np. jelenie, sarny, dziki oraz różne gatunki ptaków.
Szlak na Wielki Chocz – podsumowanie
Wielki Chocz to miejsce, które potrafi zachwycić. Miejscami szlak faktycznie bywa nudny, ale widoki z wierzchołka zapierają dech. Dawno nie widziałem tak ciekawej, obszernej panoramy. Będąc na szczycie jesteśmy otoczeni górami z każdej strony. W Polsce niestety brakuje takich krajobrazów. Wejście na szczyt nie jest trudne. Opisana przeze mnie trasa to pętla o długości około 13 km. Suma podejść wynosi 1046 m, a łączny czas przejścia to około 5-5,5 h. Wybierając się na Wielki Chocz pamiętaj, że akcje ratunkowe w górach na Słowacji są płatne. Zachęcam więc do wykupienia ubezpieczenia.
