Sławkowski Szczyt to rozległy szczyt położony w Tatrach Słowackich. Wznosi się na wysokość 2452 m i wchodzi w skład Wielkiej Korony Tatr. Na wierzchołek Sławkowskiego Szczytu można wejść stosunkowo łatwym szlakiem turystycznym, który rozpoczyna się w Starym Smokowcu. Jak wygląda wejście na Sławkowski Szczyt? Czy na trasie napotkasz trudności?

Sławkowski Szczyt znajduje się w bocznej grani Tatr Wysokich pomiędzy dolinami Staroleśną i Sławkowską. Leży na północny zachód od Starego Smokowca i jest bardzo dobrze widoczny z miasta. Wyróżnia go imponująca wysokość względna wynosząca aż 950 metrów ponad podstawą.

Sławkowski Szczyt w Tatrach Słowackich

Nazwa Sławkowski Szczyt wywodzi się od spiskiej wsi Wielki Sławków. Górę cechuje ciekawe ukształtowanie. Na południu znajdują się kamieniste stoki, a strona północna opada stromymi żlebami i grzędami, z licznie występującymi obrywami skalnymi.

Sławkowski Szczyt jest obiektem wielu legend. Przed laty uważany był za najwyższy szczyt Tatr, co miało się zmienić w 1662 r. Jedna z legend mówi, że nastąpił wówczas gigantyczny obryw, który znacząco zmienił wygląd góry i obniżył ją o około 300 m. Współczesne badania naukowe nie potwierdzają jednak tej teorii.

Pierwsze wejście na Sławkowski

Pierwsze udokumentowane wejście na Sławkowski Szczyt miało miejsce w 1664 r. Grupa składała się z 12 osób: Georga Topperczera, Martina Jani, Martina Fabry, uczniów szkoły z Wielkiego Sławkowa i miejscowego myśliwego, który był przewodnikiem. Dla wielu z nich trudność obranej trasy na Sławkowski Szczyt była jednak zbyt wysoka. Te osoby będąc w okolicach Królewskiego Nosa, postanowiły zrezygnować z wejścia.

Sławkowski Szczyt – trudność

Szlak na Sławkowski Szczyt nie przedstawia trudności natury wspinaczkowej. Trasę można zasadniczo uznać za łatwą. Największą trudnością szlaku na Sławkowski Szczyt jest konieczność pokonania 1500 m sumy podejść. Co więcej, trasa prawie cały czas prowadzi pod górę. Praktycznie nie ma płaskich fragmentów, na których moglibyśmy odsapnąć. Końcowy fragment złożony jest z luźnych kamieni, które wyjeżdżają spod nóg.

Sławkowski Szczyt – szlak

Szlak na Sławkowski Szczyt znakowany jest kolorem niebieskim. Na wierzchołek wchodzimy od strony wschodniej przez grań Sławkowski Grzebień i szczyt Królewski Nos.

Wejście na Sławkowski Szczyt rozpoczyna się w Starym Smokowcu. Patrząc na mapę, może się wydawać, że niebieski szlak ze Starego Smokowca pozwala na szybkie zdobycie szczytu. Jednakże trasa jest długa i męcząca. Suma podejść to 1500 m, czyli całkiem sporo. Łączny dystans to około 15 km. Czas potrzebny na wejście i zejście ze Sławkowskiego Szczytu zależy od naszego tempa i z reguły wynosi około 8-10 h.

Sławkowski Szczyt – opis wejścia

Na Sławkowski Szczyt wybrałem się w długi weekend sierpniowy. Polskie Tatry są w tym okresie bardzo zatłoczone. Stwierdziłem więc, że Tatry Słowackie będą rozsądniejszym wyborem. Sądząc po zdjęciach, jakie widziałem w mediach społecznościowych, był to wybór słuszny. Choć turystów na Słowacji było dużo, to jednak znacznie mniej niż po naszej stronie granicy.

Zobacz także:

Wejście na Sławkowski Szczyt rozpoczęliśmy w Starym Smokowcu. To tutaj startuje niebieski szlak, którym prowadzi najkrótsza droga na Sławkowski Szczyt. Teoretycznie można również udać się najpierw na Hrebienok, następnie przejść kawałek Magistralą Tatrzańską i dopiero później wejść na niebieski szlak, ale jest to droga dłuższa. Według mnie ma sens tylko wówczas, gdy zdecydujemy się wjechać na Hrebienok koleją. Wówczas faktycznie zaoszczędzimy trochę sił. My postanowiliśmy wybrać klasyczną opcję, czyli przejść całą drogę na Sławkowski Szczyt szlakiem niebieskim.

Do Starego Smokowca najłatwiej dostać się samochodem. Większość osób zostawia auto na dużym parkingu, na który kierują znaki z napisem „Centrálne parkovisko”. Jeśli tutaj zaparkujesz, to najpierw idź wzdłuż torów, aż dojdziesz do stacji kolejowej. W tym miejscu zacznij szukać niebieskiego szlaku.

Stary Smokowiec 1010 m — Maksymilianka 1531 m

Szlak niebieski na Sławkowski Szczyt rozpoczyna się przy stacji kolejowej w Starym Smokowcu. Stąd idziemy w górę, aż dojdziemy do dolnej stacji kolejki na Hrebienok. Ścieżka znaczona na niebiesko początkowo idzie wzdłuż torów, a później skręca w lewo.

Pierwszy odcinek trasy wiedzie przez rzadki las. Kiedyś był on znacznie gęstszy, ale w 2004 r. przez Tatry przeszedł huragan, który połamał większość drzew i na lata zmienił krajobraz.

Po około 1,5 h dochodzimy do skrzyżowania, gdzie niebieski szlak spotyka się z Magistralą Tatrzańską. Wiele osób robi w tym miejscu pierwszą przerwę. My kontynuujemy naszą wędrówkę, nadal podążając w górę niebieskim szlakiem turystycznym.

Trasa staje się wąska, kamienista i cały czas prowadzi w górę. Widoki są generalnie monotonne. Ciekawie robi się dopiero przy punkcie widokowym „Maksymilianka”, skąd rozpościerają się piękne widoki na Dolinę Staroleśną. Warto zwrócić uwagę na tablicę z opisem panoramy. Nazwa „Maksymilianka” pochodzi od imienia twórcy szlaku Maximiliana Weisza, który w dużej części własnym kosztem wybudował go w latach 1901-1908.

Maksymilianka 1531 m – Sławkowski Szczyt 2452 m

Krótka przerwa i idziemy dalej. Las ustąpił miejsca kosówce, a trasa stała się jeszcze węższa niż wcześniej. Momentami ciężko się wyminąć z osobami schodzącymi z góry. Przed oczami cały czas mamy ramię opadające ze Sławkowskiego Szczytu.

Widoki robią się piękne, co motywuje do kontynuowania wędrówki. Szczególnie warto zwrócić uwagę na Dolinę Staroleśną, znajdującą się po naszej prawej stronie.

W końcu docieramy na Królewski Nos 2270 m. Możesz przez chwilę pomyśleć, że to już koniec dzisiejszej trasy, ale nic bardziej mylnego. Przed nami jeszcze około 200 m podejścia.

Następnie szlak wiedzie przez Królewską Przełęcz, skąd rozpoczyna się właściwe podejście na wierzchołek Sławkowskiego Szczytu.

Cel osiągamy po około 5-6 h męczącej drogi. Na szczycie znajduje się charakterystyczny krzyż oraz okolicznościowa tablica upamiętniająca pierwsze wejście. Krzyż i tablica zamontowane zostały w 2014 r.

Z wierzchołka Sławkowskiego Szczytu rozciąga się piękna panorama. Możemy podziwiać m.in. Króla Tatr, czyli Gerlach, Lodowy Szczyt, Durny, Łomnicę i większość stawów znajdujących się w Dolinie Staroleśnej. Na południu widzimy część Spisza.

Sławkowski Szczyt 2452 m – Stary Smokowiec 1010 m

Po zasłużonym odpoczynku i zrobieniu kilku zdjęć, nadchodzi czas na powrót. Schodzimy tym samym szlakiem na Sławkowski Szczyt, którym wchodziliśmy. Niestety, większość drogi to ponownie monotonna wędrówka. Na szczęście schodzenie jest znacznie szybsze i łatwiejsze od wchodzenia. Do Starego Smokowca docieramy po około 8-10 h od rozpoczęcia trekkingu.

Szlak na Sławkowski Szczyt – podsumowanie

Wejście na Sławkowski Szczyt to męcząca wędrówka, ale zdecydowanie warta wylanego na szlaku potu. Przede wszystkim dlatego, że wchodząc na tę górę, zdobywamy 13 najwyższy tatrzański szczyt należący do Wielkiej Korony Tatr. Zaledwie 3 z 14 szczytów WKT jest dostępnych szlakiem. Oprócz Sławkowskiego Szczytu są to jeszcze Rysy i Krywań. Warto też wspomnieć o widokach, które zwłaszcza na końcowym etapie szlaku na Sławkowski Szczyt potrafią zapierać dech.

Zobacz także:

Wędrując po Tatrach Słowackich, pamiętaj, że na Słowacji obowiązują inne zasady poruszania się po górach. Turyści powinni wiedzieć, że akcje ratownicze na Słowacji są płatne. Koniecznie należy więc wykupić ubezpieczenie. Należy też pamiętać, że większość szlaków turystycznych w Tatrach Słowackich jest zamykanych na zimę. Legalnie na Sławkowski Szczyt możemy wejść od 16 czerwca do 31 października.

Komentarze

Dodaj komentarz