Powerbank to sprzęt, który w górach może uratować skórę. Wiem to z autopsji. Jestem zdania, że wybierając się na wycieczkę, nawet jednodniową, warto mieć w plecaku niewielki, lekki model. Na wypadek, gdyby bateria w telefonie rozładowała się z powodu zimna czy ze względu na to, że poniosło nas robienie zdjęć. W tym artykule chciałbym Ci pokazać model, z którego aktualnie korzystam na jednodniowych oraz weekendowych wypadach w góry. Jest to powerbank Anker 10000 PowerCore Metro Slim.
Testowany powerbank Anker PowerCore Metro Slim ma pojemność 10000 mAh. Jest to więc model o średniej wielkości. Sądzę, że taka pojemności jest dobrym kompromisem pomiędzy dużymi i ciężkimi akumulatorami 20000 mAh a małymi i lekkimi, ale jednak magazynującym niewielkie zasoby energii modelami 5000 mAh.
Powerbank Anker 10000 PowerCore Metro Slim
Zgodnie z zapewnieniami producenta, powerbank Anker 10000 PowerCore Metro Slim jest w stanie naładować do pełna 2,6 razy iPhone’a XS, 2,4 razy Galaxy S10, 1,3 razy iPada mini 5. Nie mam takich urządzeń, więc nie sprawdzę, czy tak jest faktycznie. Wiem natomiast, że powerbank w pełni zaspokoił moje potrzeby energetyczne podczas trzydniowego wyjazdu w góry z noclegami schroniskach. W czasie wypadu nie musiałem w ogóle korzystać z gniazdek elektrycznych.

Z powerbanka 2 razy ładowałem telefon Huawei P30 Pro z około 15% do 90%, 1 raz zegarek Garmin Forerunner 945 do 100% i 1 raz podładowałem czołówkę. Gdy wróciłem do domu, w akumulatorze nadal pozostało trochę energii – świeciła 1 z 4 kropek, więc nie więcej niż 25%. Ile dokładnie nie wiem, ale strzelam, że około 10%, bo po zmianie stopnia naładowania z 2 diod na 1 ładowałem jeszcze przez chwilę latarkę. To pokazuje, że powerbank o średniej pojemności 10000 mAh spokojnie wystarczy zarówno na krótkich, jak i dłuższych 2-3 dniowych wypadach. Warunkiem jest brak potrzeby ładowania energochłonnych urządzeń np. kamery GoPro.
Zalety testowanego modelu
Dużą zaletą testowanego modelu jest bardzo kompaktowy rozmiar. Anker PowerCore Metro Slim 10000 jest cienki i lekki. Jego wymiary to zaledwie 149 x 68 x 14 mm. Waga to natomiast tylko 206 g. Taki powerbank nie obciąży plecaka i nie utrudni Ci górskiej wędrówki. Ciekawym rozwiązaniem jest pokrycie zewnętrznej części powerbanka tkaniną, co w połączeniu z budową typu slim sprawia, że Anker PowerCore Metro Slim 10000 mAh wygląda ciekawie i atrakcyjnie.
Powerbank ma 3 technologie Ankera, o których warto napisać kilka słów:
- PowerIQ identyfikuje podłączone urządzenia i dopasowuje moc ładowania, aby było ono możliwe jak najszybsze,
- VoltageBoost to technologia, która kompensuje opór kabla, aby utrzymać najwyższą możliwą prędkość ładowania urządzeń,
- MultiProtect to 11-poziomowy system zabezpieczający powerbank oraz ładowane urządzenie przed uszkodzeniem wynikającym np. z przegrzania.
Dodatkową zaletą testowanego modelu jest tryb podtrzymywania. Tryb ten służy do ładowania urządzeń o niskim poborze mocy takich jak zegarek czy słuchawki bezprzewodowe.
Warto poprawić
Powerbank Anker PowerCore Metro Slim 10000 ma 3 porty:
- USB-A 5V 2,4A (output)
- micro-USB 5V 2A (input),
- USB-C 5V 2A (input),
Model, który otrzymałem do testów, został wyposażony w 2 wejścia (input) i 1 wyjście (output), co według mnie jest trochę bez sensu. Po co mi 2 wejścia? Przecież nie będę ładował powerbanka z 2 urządzeń jednocześnie. Przydałyby się natomiast 2 wyjścia, żeby móc z powerbanka zasilić energią 2 urządzenia w tym samym czasie. Producent chyba doszedł do podobnego wniosku, bo nowsza wersja tego modelu nazywająca się PowerCore Slim ma właśnie taką budowę.
Problemem podczas używania powerbanka Anker 10000 PowerCore Metro Slim w górach może być brak wodoodporności. Ciężko nazwać to wadą – jest to raczej cecha testowanego modelu. Zabierając powerbank w góry, warto włożyć go do wodoodpornej kieszeni lub wykorzystać wodoodporne etui.
Powerbank Anker 10000 PowerCore Metro Slim – opinie
Anker PowerCore Metro Slim 10000 mAh to ciekawy model o bardzo kompaktowej budowie. Ma optymalną pojemność i pozwala na szybkie ładowanie urządzeń. Do idealnego powerbanka w góry brakuje mu natomiast wodoodporności oraz 2 wyjść pozwalających na ładowanie 2 urządzeń jednocześnie. Koszt zakupu testowanego modelu wynosi około 90 zł, ale aktualnie ciężko go już dostać. Dostępna jest natomiast nowsza wersja w cenie około 130 zł.




Fajny, taki materiałowy. Podobny mam z Hamy. też tak wykończony i też taka pojemność. No i zgadzam się z tym, ze dziwne jest to, ze ma dwa wejścia do ładowania i tylko jedno wyjście. W tym co ja mam to tak rozwiązali, że są dwa gniazda, ale USBC jest dwukierunkowe. Służy do ładowania powerbanka i później do ładowania podłączonego urządzenia (daje 3A na tym wyjściu). Co właśnie przy telefonie z USBC (też P30 ale nie pro) daje sensowne działanie.