Zima przynosi ze sobą nie tylko malownicze krajobrazy, ale także wyzwania w postaci wilgoci, niskich temperatur i silnych wiatrów. W takich warunkach nietrudno o wychłodzenie organizmu. Najbardziej narażone na zimno są dłonie. Jak utrzymać je w cieple? Rozwiązaniem, które zyskuje na popularności, są rękawice podgrzewane Glovii wyróżniające się zaawansowaną technologią i wysoką jakością.
Glovii oferuje różne rodzaje rękawic. W tym artykule chciałbym Ci przedstawić model GS21. Są to podgrzewane rękawice Glovii w wersji 2w1. Wyposażono je w rękawiczki wewnętrzne z polaru oraz ocieplaną osłonę zewnętrzną. Zakładając osłonę zewnętrzną, przekształcamy rękawice pięciopalczaste w łapawice. Rękawice podgrzewane Glovii GS21 zostały stworzone z myślą o użytkowaniu w najzimniejszych warunkach. Zabrałem je w góry, aby ocenić, czy sprawdzą się na skiturach i podczas zimowego trekkingu.

Dlaczego marzną dłonie?
Marznięcie dłoni to zjawisko, którego doświadcza wiele osób, szczególnie w chłodniejszych warunkach. Jest to wynik naturalnych procesów zachodzących w ludzkim ciele. Gdy organizm jest narażony na zimno, naturalnym odruchem jest skupienie krwi w centralnej części ciała, czyli wokół ważnych organów wewnętrznych. To powoduje zmniejszenie przepływu krwi do kończyn, w tym do dłoni, co sprawia, że stają się one chłodne. Dodatkowo, naczynia krwionośne w dłoniach mogą się zwężać w reakcji na zimno, co jeszcze bardziej ogranicza przepływ krwi i sprawia, że dłonie stają się zimne.
Chodzę po górach od dawna i wielokrotnie miałem przemarznięte dłonie. Nie jest to przyjemne uczucie, gdy palce są tak skostniałe, że ledwo można nimi ruszać. Raz nawet odmroziłem sobie opuszki palców. Pojawiły się na nich bąble, które po kilku dniach zniknęły, ale przez długi czas miałem upośledzone czucie. Do tej pory, choć minęło już kilka lat, bardzo szybko wychładzają mi się palce u rąk. Staram się więc zawsze utrzymywać je w suchości i ciepłe. Zimą w górach nie jest to jednak łatwe.
Rękawice podgrzewane Glovii – czy warto?
Zakładanie lub ściąganie warstw, rozpinanie zamków, operowanie sprzętem zimowym np. raczkami lub rakami – są to czynności, które wymagają zręczności, więc ciężko wykonać je w grubych rękawicach. Wygodniej jest je na chwilę ściągnąć i poprawić „co trzeba” gołymi rękami. Wówczas wystarczy już tylko chwila nieuwagi i gotowe – rękawice ląduje w śniegu, a śnieg w rękawicach. A wilgotne wnętrze rękawic to najłatwiejszy sposób na przemarznięte dłonie. Zacząłem więc szukać rozwiązania tego problemu.
Zobacz także:
Rękawice podgrzewane Glovii to produkt, który świetnie sprawdza się podczas zimowych aktywności, bo nawet jeśli zmoczymy rękawice, to nadal będą one rozgrzewać dłonie, dzięki zasilaniu elektrycznemu. A utrzymanie ciepła dłoni jest kluczowe nie tylko dla komfortu, ale również dla bezpieczeństwa. Ciepłe dłonie są bardziej zręczne, co jest istotne przy kontroli sprzętu zimowego.

Rękawice podgrzewane Glovii GS21
Rękawice podgrzewane Glovii GS21 to model 2w1 składający się z rękawiczek wewnętrznych i łapawic zewnętrznych. Wewnętrzne rękawiczki wyprodukowano z elastycznego, miękkiego polaru. Są kompatybilne z ekranami dotykowymi, co pozwala na obsługę smartfonu czy aparatu fotograficznego bez konieczności zdejmowania rękawic. To szczególnie istotne dla tych, którzy chcą uwiecznić piękno zimowego krajobrazu, nie narażając przy tym swoich dłoni na zimno.


Łapawicę zewnętrzną wytworzono z połączenia poliestru i skóry. Skóra znajduje się na stronie chwytnej, dzięki czemu rękawice są wytrzymałe i nie ma obaw, że uszkodzimy je np. niosąc narty w rękach.

Zewnętrzna łapawica ma oddzielną osłonę na kciuk i oddzielną na pozostałe cztery palce. Obie zostały wyposażone w niewielkie magnesy. Pozwalają one zabezpieczyć osłony po otwarciu, dzięki czemu nie zamkną się samodzielnie.

Na wierzchniej stronie łapawic dodano kieszenie. Wyposażono je zamknięcie na zamek, można więc w nich schować ważne drobiazgi np. kartkę, gotówkę czy karnet narciarski.

Inne warte wspomnienia dodatki to dwa ściągacze – jeden w nadgarstku i drugi na końcu mankietu oraz karabińczyk, który pozwala złączyć rękawice i przypiąć je np. do szlufki na pasek.

System grzewczy Glovii
Kluczowym elementem systemu grzewczego zaprojektowanego przez Glovii są włókna węglowe. Po włączeniu zasilania, włókna zaczynają generować ciepło oraz fale podczerwone, które korzystnie wpływają na krążenie krwi. Element grzewczy został umieszczony wokół całej dłoni, co zapewnia równomierne ogrzewanie.

fot. Glovii
Rękawice posiadają 3 tryby grzewcze, co pozwala na dokładną regulację intensywności ogrzewania:
- LO (33% / 34 °C / 6 h pracy),
- MED (66% / 39 °C / 3 h pracy),
- HI (100% / 44 °C / 2 h pracy).
Obsługa rękawic podgrzewanych Glovii GS21
Obsługa systemu grzewczego zainstalowanego w rękawicach podgrzewanych Glovii GS21 jest szybka i intuicyjna. Aby uruchomić ogrzewanie, wystarczy przytrzymać przycisk na mankiecie przez około 2 sekundy. Aktywację systemu grzewczego sygnalizuje zapalenie się ikony – jej kolor określa tryb, w jakim pracują rękawice. Jeśli ikona jest czerwona, to system grzewczy działa w trybie HI, ikona zielona oznacza tryb MID, a niebieska LOW. Aby całkowicie wyłączyć ogrzewanie, ponownie przytrzymujemy przycisk przez około 2 sekundy.

Na przycisku znajduje się wskaźnik, który pokazuje stopień zużycia akumulatora. Cztery kreski oznaczają maksymalne naładowanie, a jedna sugeruje, że po powrocie do domu akumulatory należy podłączyć do zasilania. Aby to zrobić, należy wyciągnąć akumulatory z kieszeni w mankietach i podłączyć je do ładowarki. Czas potrzebny na pełne naładowanie akumulatorów to około 6 godz.
Akumulatory i ładowanie
Rękawice podgrzewane Glovii GS21 zostały wyposażone w akumulatory Li-Po 2100 mAh, które oferują długi czas działania na jednym ładowaniu. W najsłabszym trybie rękawice mogą pracować ciągle przez 6 godz., w średnim przez 3 godz., a w najmocniejszym przez 2 godz. Ogrzewanie można też całkowicie wyłączyć, jeśli w danym momencie nie odczuwamy potrzeby ogrzewania dłoni.

W zestawie otrzymujemy ładowarkę USB. Akumulatory wyposażono w dedykowane, okrągłe złącze. Szkoda, że nie jest to zwykłe USB-C, bo wówczas, jeśli planujemy dłuższy wyjazd, nie musielibyśmy zabierać ze sobą specjalnej ładowarki do rękawic. Moglibyśmy wykorzystać tę od telefonu.
Wybór rozmiaru
Rękawice podgrzewane Glovii GS21 produkowane są 4 rozmiarach: S, M, L i XL. Aby wybrać właściwą wielkość, wystarczy zmierzyć długość dłoni od nasady nadgarstka do opuszka palca środkowego i porównać otrzymany wynik z poniższą tabelą.
| Rozmiar | S | M | L | XL |
| Długość dłoni | 14,5 – 16 cm | 16 – 17,5 cm | 17,5 – 19 cm | 19 – 21 cm |
Rękawice podgrzewane Glovii GS21 – opinie
Rękawice podgrzewane 2w1 Glovii to produkt, który dobrze sprawdza się w górach. Rękawiczki wewnętrzne są na tyle cienkie, że możemy operować sprzętem zimowym bez potrzeby ich ściągania. Z rękawiczkami na dłoniach bez trudu otworzymy wywietrzniki w kurtce, sprawdzimy mapę, obsłużymy telefon, aparat czy kamerę. Mnie bardzo spodobało się to, że mogę w nich obsługiwać sprzęt skiturowy, czyli np. zapiąć buty, ściągnąć foki i zmienić tryb wiązań na zjazd. Są to czynności, które trwają na tyle długo, że prawie zawsze wychładzałem sobie dłonie podczas ich wykonywania. W rękawicach podgrzewanych Glovii GS21 wszystkie czynności robię z założonymi rękawiczkami wewnętrznymi, a gdy je skończę, zakładam rękawicę zewnętrzną i mogę działać dalej, bez obaw o skostniałe palce.

Rękawice podgrzewane Glovii GS21 to ciekawy i praktyczny model, ale są dwa elementy, które wymagają poprawy. Pierwszy to materiał, z którego wykonano rękawiczki wewnętrzne. Jest miękki i przyjemny w kontakcie ze skórą, ale bardzo trudno się go ubiera na mokre dłonie. Warto także poprawić zapięcie zewnętrznej łapawicy. Osłona na kciuk zapinana jest na rzep, a osłona pozostałych palców na suwak. Zamek ten ma tak mały uchwyt, że chwycenie go z zamkniętą osłoną jest trudne. Gdy więc mamy założoną łapawicę, to otwarcie pierwszej osłony bywa kłopotliwe. Nie jest to natomiast problem nie do rozwiązania. Wystarczy mały „upgrade” rękawic poprzez doczepienie do uchwytu kawałka sznurka czy repa.

Warto jeszcze wspomnieć o jednej kwestii. GS21 to nie rękawice dla osób szukających produktów do uprawniania aktywności w stylu light&fast. Gdy wyjąłem je z pudełka, moją uwagę od razu przykuła spora waga. Jedna rękawica bez akumulatora waży około 270 g. Gdy zainstalujemy akumulator, waga rośnie do około 450 g.
Rękawice podgrzewane Glovii GS21 – specyfikacja techniczna
Akumulator: Li-Po 2100 mAh (15,54 Wh)
Materiał: 51% poliester, 43% skóra, 6% elastan
Element grzewczy: 8 W (włókno węglowe)
Tryby pracy:
- LO (33% / 34 °C / 6 h),
- MED (66% / 39 °C / 3 h),
- HI (100% / 44 °C / 2 h).
Ładowarka sieciowa: 8.4V 1A
Rozmiary: S, M, L, XL
Waga bez baterii: 270 g
Waga z baterią: 450 g
Podsumowanie
Rękawice podgrzewane Glovii GS21 to nie tylko gadżet dla miłośników nowinek technologicznych. To przemyślane i funkcjonalne rozwiązanie dla fanów outdooru, szukających efektywnego sposobu na radzenie sobie z zimnem. Korzystałem z nich na skiturach i podczas zimowych trekkingów. Pomimo kilku niedoskonałości, mogę potwierdzić, że w takich aktywnościach sprawdzały się dobrze i skutecznie ogrzewały moje dłonie. Katalogowa cena testowanego modelu to 959 zł, ale w sieci bez trudu znajdziemy promocje obniżające ich cenę o nawet 150 zł.
