Jaworowy Szczyt. Pierwszy raz poza szlakiem

Jaworowy Szczyt i sok z gumijagód W górach spędziłem do tej pory mnóstwo czasu. Aż ciężko zliczyć. Zawsze były to jednak wędrówki znakowanym szlakiem. No chyba, że się zgubiłem, ale to co innego. Ostatnio coraz częściej chodziło mi po głowie, żeby spróbować czegoś nowego. Jakiś czas temu zrobiłem kurs skałkowy, potem doszkalałem się z asekuracji lotnej. … Czytaj dalej Jaworowy Szczyt. Pierwszy raz poza szlakiem