Wąwóz Kraków. Cudowne widoki w drodze powrotnej na Wyżnią Pisaną Polanę

Zwiedzamy Wąwóz Kraków

Wąwóz Kraków to jedno z ciekawszych miejsc Doliny Kościeliskiej i zdecydowanie najpiękniejszy wąwóz Tatr Zachodnich. Ze względu na zjawiska krasowe oraz mezozoiczne pochodzenie tworzących go skał wapiennych, Wąwóz Kraków ma szansę trafić na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Wąwóz ma długość około 3 km, ale tylko jego niewielka część jest udostępniona dla turystów. Zdecydowaną większość objęto ochroną ścisłą. Fragment udostępniony do zwiedzania w przeszłości był korytarzem jaskini. Po zawaleniu się sklepienia powstała znana dzisiaj część wąwozu. W regionie Wąwozu Kraków znajduje się ponad 120 jaskiń, z czego ogólnodostępna jest tylko Smocza Jama. Smoka tam oczywiście nie ma, ale generalnie w całym wąwozie znajdziemy nazwy kojarzące się z Krakowem. 

Dlaczego Kraków?

Skąd wzięła się nazwa Wąwóz Kraków? Góralom wędrującym wąwozem, skojarzył się on z uliczkami krakowskiego Starego Miasta. Od Miasta Królów Polskich nazwali więc nie tylko sam wąwóz, ale także pobliskie turnie Ratusz, Baszta, Kościół i rozszerzenie doliny Rynek. Stąd również nazwa wspomnianej wcześniej jaskini Smocza Jama.

Szlak przez Wąwóz Kraków

Przez cały dostępny dla turystów wąwóz prowadzi żółty, jednokierunkowy szlak. Aby jednak do niego dotrzeć musimy przejść około 3/4 długości Doliny Kościeliskiej. Zaczynamy więc wędrówkę w Kirach, gdzie możemy dostać się busem z Zakopanego lub oczywiście własnym samochodem. Idąc doliną od strony Kir najpierw miniemy wyjście z wąwozu, a dopiero potem dotrzemy do wejścia.

Początkowo idziemy lasem, by po około 10 minutach dotrzeć do wąwozu. W tym miejscu zaczynamy patrzeć nie tylko przed i na około siebie, ale także do góry. Formacje skalne wąwozu, robią naprawdę duże wrażenie 🙂

Wąska ścieżka prowadząca pomiędzy wysokimi skalnymi ścianami, wyprowadza nas po chwili na Rynek, czyli szerszą rówień. Tu w zasadzie kończy się turystyczna część wąwozu. Patrząc delikatnie na lewo zobaczymy drabinkę, po której musimy wejść do góry.

Tym sposobem stajemy przed Smoczą Jamą. Przejście jaskini nie powinno sprawić problemu. Jeśli jednak w środku będzie ślisko, czyli znajdziemy się tutaj zimą lub po deszczu, warto mieć ze sobą czołówkę. Inne źródło światła jak np. latarka z telefonu, będzie wymagało od nas użycia ręki, a obie będą nam potrzebne, aby mocno trzymać się łańcuchów.

Jeśli nie przepadacie za małymi pomieszczeniami, jaskinię zawsze można ominąć. Zaraz przed wejściem należy skręcić w lewo. Po łańcuchach i klamrach, dość eksponowanym terenem, obchodzimy wówczas Smoczą Jamę. Ja wybrałem wariant przez wnętrze jaskini. Jej długość to zaledwie 44 metry, ale przejście jest dość ciekawym przeżyciem. Po raz pierwszy widziałem Tatry od środka 😉

Po wyjściu z jaskini szlak skręca w prawo i ciekawym widokowo terenem sprowadza nas na dół, aż do Wyżniej Pisanej Polany. Przejście całego wąwozu nie powinno zająć więcej niż godzinę.

Wszystkie zdjęcia opublikowane w tym artykule zostały wykonane zimą, ale osobiście polecam przejście wąwozu, gdy już nie będzie śniegu. Jest wtedy po prostu ładniejszy, a do tego bezpieczniejszy. Zimą teren wąwozu jest zagrożony lawinami, a na oblodzonych skałach nie trudno o poślizgnięcie.

Komentarze