Wołowiec

Zanieczyszczenie powietrza, daje mieszkańcom miast coraz bardziej w kość. Do tego dochodzi stres i życie w ciągłym biegu. Jak skutecznie ukoić nerwy i wyzbyć się stresu? Dla mnie idealny jest aktywny dzień w magicznie pięknych polskich górach. Dzisiaj proponuję szlak na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń.

Na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń

W zeszłą niedzielę (15 maja) odwiedziłem Tatry Zachodnie, a konkretnie szczyt Wołowiec. Ilość śniegu na trasie, była wówczas niewielka. Tylko w żlebach zalegały jeszcze jego większe ilości. Sama trasa to zdecydowanie wycieczka, na którą trzeba zarezerwować sobie cały dzień. Głównie dlatego, że przejście tylko Doliny Chochołowskiej zajmie nam około 4h. Zachęcam do zapoznania się ze szczegółowym opisem szlaku.

W wielu miejscach Tatr, pogoda jest wciąż typowo zimowa. Po ostatnich opadach śniegu, w wyższych partiach gór warunki do wędrówki znacznie się pogorszyły. Wybierając się w Tatry koniecznie sprawdźcie więc pogodę i jeśli to konieczne, zabierzecie ze sobą chociaż podstawowy sprzęt zimowy czyli raki i czekan.

Dolina Chochołowska

Dolina Chochołowska

Dolina Chochołowska

Miejsce, któremu nie można odmówić uroku. Dla wielu cel wycieczki, chociażby w czasie, gdy dolina pokrywa się krokusami. Dla nas jednak, to tylko pierwszy etap długiej trasy. Parking znajduje się bezpośrednio przed wejściem do doliny i kosztuje 10 zł za cały dzień. Przejście doliny zajmie około 2h – dystans do pokonania to prawie 7,5 km. Do niedawna mogliśmy oszczędzić trochę czasu i sił, wynajmując rower. W tym sezonie, wspólnota zarządzająca doliną zdecydowała jednak o zamknięciu wypożyczalni. Tę część drogi, pokonamy więc piechotą. Na końcu doliny znajduje się schronisko PTTK, w którym możemy zatrzymać się na chwilę, uzupełnić zapasy, zjeść lub wypić coś ciepłego albo skorzystać z ubikacji.

Dolina Chochołowska Siwa Polana parking (925m) – Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej (1148m)

  • Długość trasy: ~7,5 km
  • Czas: ~2h
  • Suma podejść: ~220m
Na Grzesia i Rakoń

Na Grzesia i Rakoń

Grześ

Od tego momentu zaczyna się prawdziwa wycieczka. Koło schroniska skręcamy w prawo na żółty szlak, który poprowadzi nas na pierwszy szczyt czyli Grzesia. Początkowo trasa biegnie lasem wzdłuż strumyka, będącego ujęciem wody dla schroniska. Następnie skręca ostro w lewo i dalej pnie się w górę. Zaraz za skrętem zobaczycie odbicie w prawo na Bobrowiecką Przełęcz (szlak niebieski), którędy można dostać się do słowackich Orawic. Nas interesuje wyjście na Grzesia, więc idziemy dalej żółtym szlakiem, aż na grzbiet graniczny i dalej na szczyt Grzesia.

Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej (1148m) – Grześ (1653m)

  • Długość trasy: ~3 km
  • Czas: ~1:35h
  • Podejścia: ~505m
Rakoń

Rakoń

Rakoń

Z Grzesia kierujemy się niebieskim szlakiem na Rakoń. Początkowo ścieżka kieruje w dół pośród kosodrzewiny, a następnie w górę grzbietem Długiego Upłazu. Z oddali podejście wydaje się stosunkowo łagodne, ale jednak może zmęczyć. Wysiłek zrekompensują Wam natomiast widoki na szczycie, które miejscami przypominają bardziej Tatry Wysokie, niż łagodne Tatry Zachodnie. Zobaczymy m.in. ściany Rohaczy (2084m i 2126m) i Niżni Staw Rohacki, którego woda z dala wydaje się wręcz czarna.

Grześ (1653m) – Rakoń (1879m)

  • Długość trasy: ~3 km
  • Czas: ~1:10h
  • Suma podejść: ~240m
Wołowiec

Wołowiec

Wołowiec

Przed nami ostatnie podejście w drodze na najwyższy szczyt wycieczki. Z Rakonia podążamy dalej niebieskim szlakiem, najpierw schodząc w dół na siodło, a następnie stromym podejściem na szczyt Wołowca. W tym fragmencie trasy, może jeszcze zalegać sporo śniegu. Nam udało się natomiast, bez większych trudności podejść nie zakładając raków. Po zdobyciu szczytu, zostańcie na nim chwilę, bo widoki są naprawdę świetne. Na południowym zachodzie możemy podziwiać urwiste Rohacze, na wschodzie Tatry Wysokie, a kierując wzrok na północny zachód zobaczymy Babią Górę. Wytrwalsi mogą dalej podążać trudnym czerwonym szlakiem na grań Rohaczy. W moim przypadku, Wołowiec był już ostatnim szczytem tego dnia. Przyszła więc pora na zejście.

Rakoń (1879m) – Wołowiec (2064m)

  • Długość trasy: ~1,2 km
  • Czas: ~0:40h
  • Suma podejść: ~200m
Widok na Rakoń z podejścia na Wołowiec

Widok na Rakoń z podejścia na Wołowiec

Powrót

Z Wołowca możemy wybrać dwa warianty zejścia. Dłuższy to powrót tą samą trasą czyli przez Rakoń i Grzesia. Krótszy prowadzi natomiast zielonym szlakiem przez Dolinę Chochołowską Wyżnią. Osobiście wybrałem drugi wariant, chociaż wiązało się to ze sporymi trudnościami. Początkowo bowiem szlak wiedzie żlebem, gdzie znajduje się jeszcze sporo śniegu. Zejście jest strome i przez to zdecydowanie mniej bezpieczne, niż powrót przez Grzesia. Nie mniej jednak udało nam się pokonać żleb (mój towarzysz wybrał zjazd na tyłku ;)) i dotrzeć do lasu. Ścieżka w większości składa się z kamiennego szlaku, najpierw wśród kosodrzewiny, a potem lasem aż do Polany Chochołowskiej. Zejście do schroniska zajmie około 2h, a następnie około 1:35h do parkingu na Siwej Polanie.

Wołowiec (2064m) -> Dolina Chochołowska Siwa Polana parking (925m)

  • Długość trasy: ~12,5 km
  • Czas: ~3:30h

Podsumowanie

Dolina Chochołowska Siwa Polana parking – Grześ – Rakoń – Wołowiec – Dolina Chochołowska Siwa Polana parking

  • Długość trasy: ~27 km
  • Czas: ~8:30h
  • Suma podejść: ~1175m
Mapa trasy, źródło: mapa-turystyczna.pl

Mapa trasy, źródło: mapa-turystyczna.pl

Komentarze