Ile znacie książek górskich, które czyta się jak dobry thriller? Ja niewiele. Bardzo niewiele. Większość literatury górskiej, to publikacje biograficzne. Nie twierdzę oczywiście, że taka forma książki jest zła. Absolutnie nie. Historii życia wybitnych ludzi gór, często nie można przedstawić inaczej. Miło jednak dostać do ręki książkę, którą napisano w inny sposób. Taka właśnie jest „Na drodze bez powrotu”. 

Na drodze bez powrotu

Na drodze bez powrotuKsiążka, której autorem jest Sandy Allan opowiada historię pierwszego przejścia grani Mazeno na Nanga Parbat. Grań Mazeno to właśnie tytułowa droga bez powrotu. Można z niej zejść tylko na początku lub na końcu grani. Mawiano, że przejście całej grani Mazeno, czyli wraz z wejściem na znajdujący się na jej końcu szczyt Nanga Parbat to jedno z większych wyzwań himalaizmu. Próbę pokonania grani podejmowało wielu, ale zawsze bez pozytywnego rezultatu. Mierzył się z nią m.in. Wojtek Kurtyka.

Co prawda niektórzy byli w stanie przejść grań aż do Szczerby Mazeno, ale zawsze brakowało już sił, żywności czy nawet motywacji, aby jeszcze wdrapać się na wierzchołek ośmiotysięcznika Nangra Parbat. Wszystko zmieniło się w 2012 roku, kiedy to już dość leciwi Sandy Allan i Rick Allen, wraz z czterema innymi osobami przeszli grań, a potem już tylko we dwoje zdobyli szczyt Nanga Parbat. Ich sukces odbił się szerokim echem w górskich środowisku, a panowie zostali nagrodzeni Złotym Czekanem (fr. Piolet d’Or), czyli niezwykle prestiżową nagrodą, przyznawaną za wybitne osiągnięcia w alpinizmie. 

18 dni wspinaczki, 5 dni bez wody

O drodze bez powrotu opowiada w książce jeden z uczestników wyprawy. Mianowicie pochodzący ze Szkocji przewodnik górski Sandy Allan. Książka skupia się na osiemnastu dniach z jego życia. Dniach które wraz z towarzyszami spędził powyżej 7000 metrów, zmagając się z niezwykle trudnym wyzwaniem przejścia trzynastokilometrowej grani. Dniach w których doświadczył braków jedzenia, wody, a nawet powietrza, bo w trakcie wyprawy nie wspomagano się tlenem z butli.

Książka napisana jest bez pośredników. Nie ma oddzielnego autora, którego zadaniem byłoby wysłuchanie i spisanie opowieści Sandy’ego. Dzięki temu otrzymujemy pełną emocji opowieść z pierwszej ręki. Emocji, które jednak są zdrowe i nie psują książki, tak jak w przypadku chociażby „Misji helikopter” autorstwa Simeono Moro. A przede wszystkich otrzymujemy od autora historię do której chcemy wracać, aby wiedzieć co działo się dalej, chociaż tak naprawdę znamy zakończenie. 

Oczywiście „Na drodze bez powrotu” ma kilka minusów, ale jest ich naprawdę niewiele. Wspomnę tylko o fotografiach, bo zrobiono coś czego nie lubię. Zdjęcia wrzucono na sam tył książki. Prywatnie zdecydowanie wolę, gdy fotografie znajdują się przy tekście, uzupełniając dzięki temu odbiór historii.

Na koniec

To w zasadzie wszystko. Książkę zdecydowanie polecam. Możecie ją nabyć na stronie Wydawnictwa Bezdroża oraz w wielu księgarniach, również internetowych. Oprócz wersji tradycyjnej, tytuł oferowany jest także jako eBook w formatach PDF, MOBI i EPUB.

Polecam również recenzje innych książek górskich m.in. wydanych niedawno „Ja, pustelnik” i „Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal” . Wszystkie znajdziecie w dziale KSIĄŻKA I FILM GÓRSKI. Pozdrawiam! 🙂

Komentarze