Jakie cechy musi mieć idealna bielizna, którą chcielibyście zabrać w góry? Powinna być przede wszystkim ciepła, czy może ważniejsze, aby doskonale oddychała? Bardziej miękka czy może wytrzymała? W wielu przypadkach, odpowiedź na to pytanie będzie zapewne brzmiała „to zależy”. 

Bielizna na zimę 

Jest to zrozumiałe, bo nasze oczekiwania względem ubioru, będą się różnić w zależności od warunków w jakich przyjdzie nam przemierzać górskie szlaki. Inne cechy będą dla nas kluczowe latem, a inne zimą. W tym artykule chciałbym się skupić na bieliźnie najlepszej na zimę.

Specjaliści z branży outdoorowej prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych rodzajów tkanin. Wysokiej klasy syntetyki najczęściej wzorowane są na włóknach naturalnych. Ta rywalizacja pomiędzy człowiekiem, a naturą jest chyba najlepiej widoczna w przypadku sprzętu opartego na puchu oraz właśnie w przypadku bielizny termoaktywnej. Do tej pory nie słyszałem jednak ani o kurtce puchowej, ani o bieliźnie na zimę, która pod każdym względem byłaby lepsza od jej naturalnego wzoru. Na zimę wybrałem zatem bieliznę z wełny merino.

Wełna merino

Bielizna z wełny owiec merynosowych wygrywa ze znanymi mi syntetykami przede wszystkim pod względem termiki i termoaktywności. W jej włóknach znajdują się tysiące mikroskopijnych kieszonek z powietrzem, które doskonale izolują od zimna. Te właściwości są wręcz zadziwiające. Pamiętam, że, gdy pierwszy raz zetknąłem się z bielizną z wełny merino, zaskoczyło mnie, że jest bardzo cienka. A były to ubrania o gramaturze 250 g/m², czyli jedne z najcieplejszych. Paczka dotarła do mnie dzień przed wyjazdem na narty, więc nazajutrz miałem mieć na sobie tę bieliznę po raz pierwszy. Wiedziałem, że ma bardzo dobre właściwości termiczne, ale niewielka grubość mnie zmyliła i doszedłem do wniosku, że oprócz kurtki zimowej, założę na siebie również polar.

Owce merynosowe

Owce merynosowe.  Źródło: flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Decyzja wydawała mi się racjonalna, bo miał to być dzień typowo rekreacyjny. Bez podejść i zbytniego męczenia organizmu. W górę wyciąg, w dół nachylenie stoku. Z reguły w takich warunkach dość szybko marznę. Błąd! Z polaru wyskoczyłem już po pierwszym zjeździe. Nawet przy stosunkowo mniej męczącym sporcie jakim jest narciarstwo zjazdowe, koszulka z wełny merino i kurtka narciarska to w zupełności wystarczająca ochrona przed zimnem podczas jazdy w temperaturze około 0°C.

Bielizna termoaktywna na zimę Smartwool z wełny merino

Na skiturach 🙂

W nogi także nie było mi zimno, a miałem na sobie tylko kalesony o takiej samej gramaturze co koszulka i spodnie membranowe bez ocieplenia. Z kolei, gdy wybrałem się na skitury, podczas podejścia miałem na sobie tylko bieliznę merino i polar. W trakcie wysiłku taka kombinacja była wystarczająca w temperaturach około -2 °C. Później narzuciłem na siebie kurtkę z membraną (bez ocieplenia), ale tylko dlatego, że zaczął sypać śnieg. Nie miałem jeszcze okazji testować bielizny przy większym mrozie. Gdy tylko pogoda pozwoli, postaram się zaktualizować wpis o tę informację.

Trzeba dodać, że bielizna z wełny merino jest nie tylko bardzo ciepła, ale także świetnie odprowadza wilgoć. Gdy dość mocno się zgrzałem, okazało się, że plecy i tak mam suche! Materiał bardzo dobrze przetransportował wilgoć na zewnątrz. To pokazuje, że wełna merino kapitalnie dopasowuje się do warunków. Z ciekawości poczytałem trochę więcej na ten temat i dowiedziałem się, że w odróżnieniu od bielizny syntetycznej, wełna merino absorbuje i pozbywa się potu, gdy ma on jeszcze postać pary wodnej. Dzięki temu odprowadzanie wilgoci jest niezwykle wydajne.

Jest jeszcze jedna ogromna zaleta bielizny z wełny merino. Mówiąc wprost… nie śmierdzi. Włókna merynosów mają naturalne właściwości antybakteryjne. Dzięki temu, nawet jeśli damy sobie konkretny wycisk, bielizna nie będzie wydzielać nieprzyjemnego zapachu.

SmartWool

Bielizna termoaktywna często poddawana jest różnego rodzaju wariacjom. Niektóre produkty w pełni opierają się na włóknach syntetycznych, a niektóre stanowią połączenie dzianin syntetycznych z naturalnymi. Są także producenci wysoce wyspecjalizowani, których oferta opiera się głównie na tkaninach naturalnych. Jedną z takich firm jest SmartWool. Często mawiamy, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. SmartWool to idealne przeciwieństwo tego określenia. Znaczna część ich oferty to właśnie bielizna bazującej na wełnie merynosów. W wielu przypadkach są to produkty bez dodatku włókien syntetycznych, czyli wykonane w 100% z wełny merino. Za specjalizacją często idzie wysoka jakość, więc to właśnie produkty firmy SmartWool chciałem przetestować.

Koszulka SmartWool Midweight Funnel Zip 250

Koszulka SmartWool Midweight Funnel Zip 250 z wełny merinoNa własnej skórze miałem okazje sprawdzić koszulkę o gramaturze 250 g/m². Jest to najcieplejsza bielizna SmartWool. Idealna na warunki zimowe. Sprawdzi się jako pierwsza warstwa, a w cieplejsze dni nawet jako jedyna. Koszulkę wykonano w 100% z wełny merino, więc ma wszystkie zalety o których pisałem wyżej. Ma także wady, ale o tym za chwilę.

Innym rozwiązaniem które spodobało mi się w koszulce jest zamek błyskawiczny sięgający do połowy klatki piersiowej. Dzięki niemu, koszulkę można wygodnie zakładać i ściągać. Zastosowano szwy typu Flatlock, czyli płaskie. To także plus, bo takie rozwiązanie zapobiega obtarciom. W ofercie SmartWool dostępne są także koszulki o innej budowie np. z zamkiem 1/4 lub bez zamka.

Koszulka posiada długi rękaw z pętlami na kciuki. Takie rozwiązanie nie tylko chroni dłonie przed zimnem, ale także zapobiega podciąganiu rękawów podczas zakładania kolejnej warstwy odzieży. W opisie produktu znajdziemy informację, że krój koszulki jest dopasowany. Taki stan może natomiast nie potrwać zbyt długo, bo wełna ma tendencję do rozciągania się. Nie powstrzymamy całkowicie tego procesu, ale możemy go ograniczyć, poprzez suszenie i przechowywanie ubrań z merino na płasko.

Getry SmartWool Midweight Bottom 250

Getry SmartWool Midweight Bottom 250 z wełny merino

Stwierdziłem, że oszczędzę Wam widoku mojego tyłka i przodka 😉 Z tego powodu, zdjęcie getrów pożyczyłem od producenta fot. SmartWool

Drugim produktem który testowałem były getry o gramaturze 250 g/m². Taka grubość wystarcza, aby móc jeździć na nartach i chodzić po górach zimą w spodniach membranowych bez ociepliny. No chyba, że trafimy na bardzo siarczysty mróz, ale w polskich warunkach to raczej rzadkość. Szwy są płaskie, zatem nie trzeba przejmować się obtarciami. Guma w pasie trzyma getry na swoim miejscu, a przy tym nie uciska. Kalesony wykonano w 100% z wełny merino, więc posiadają wszystkie zalety, które opisałem wyżej. Wraz z koszulką będą stanowić bardzo dobry komplet bielizny termoaktywnej na zimowe wędrówki po górach.

Minusy

Aby nie było zbyt pięknie, trzeba także powiedzieć o minusach. Pierwszy to… cena. Proces pozyskiwania wełny z owiec merynosowych jest niestety dość kosztowny. To przekłada się na cenę produktu. Koszt zakupu koszulki czy getrów wykonanych w 100% z wełny merino wynosi często ponad 300 zł. Warto więc polować na promocje, które co pewien czas pojawiają się w sklepach.

Druga wada to delikatność włókien, a trzecia skłonność do rozciągania się. Bieliznę wykonaną w 100% z wełny merino można niestety łatwo zniszczyć. Dlatego np. do skarpet dodawane są często włókna syntetyczne, zwiększające wytrzymałość materiału. Aby nie pogorszyć właściwości termoaktywnych wełny, ani jej nie zniszczyć, trzeba bardzo uważać. Przede wszystkim w trakcie prania i późniejszego suszenia. Największy grzech to suszenie bielizny na kaloryferze. Aby przeciwdziałać rozciąganiu, warto suszyć i przechowywać ją na płasko. Więcej o zasadach czyszczenia wełny merino, przeczytacie w tym poradniku.

Czy na zimę warto wybrać bieliznę SmartWool z wełny merino?

Bielizna SmartWool z wełny merino to ciekawy i wart uwagi produkt. Pod względem ciepła, termoaktywności czy wreszcie… zapachu po całym dniu, bije na głowę wszystkie znane mi syntetyki. Martwię się tylko o wytrzymałość materiału i rozciąganie. Mam nadzieję, że są to obawy na wyrost, a bielizna będzie mi służyć przez długi czas. Jeśli będzie inaczej, oczywiście Wam o tym powiem, aktualizując ten artykuł. W tym momencie uważam natomiast, że dla osób chodzących często zimą po górach, zakup bielizny z wełny merino to zdecydowanie dobry wybór.

Polecam

Polecam także inne testy i poradniki:

Komentarze